Co wybrać - kable

Cytat:sprawdz jeszcze Kimber Cable (glosnikowe, 8TC)



O tych kablach krążą legendy, wyglądają dość
solidnie.Nie wiem tylko czy można je wypożyczyć
gdzieś w warszawie do odsłuchu, bo w ciemno to
kupować nie będę.

Nie wiesz, gdzie można znaleźć ich dokładną
specyfikację, bo na stronie tylko piszą, że
to miedź z teflonem, a nie piszą np. jakiej
czystości miedź.

Nie wiesz jak to się np. bo akurat w tym S300x2
który teraz mam jest 19 małych żyłek
miedzianych pokrytych srebrem, wszystkie razem
splecione, a ten Kimber ma mniej żył, ale za
to o wiele grubszych. Ciekawy, którędy idą
wysokie tony w takim S300, bo zwykle idą tylko
bo wierzchu przewodnika, czyli po każdym oddzielnie,
czy sumarycznie po zewnętrzu wszystkich naraz?

Pozdrawiam Mithrandir

 

Czy ostatnio (np. styczen) ktos wjezdzal do UK i dostal wize studencka?

        Chodzilo mi o to czy jesli wykupie kurs na 30 tygodni
a wyjade w marcu to czy bede mial prawo do pracy (20h/tydzien jako
student. Zaniepokoila mnie sytuacja opisana tutaj:

http://londynek.net/dyskusje/message?message_id=93893&forum_id=3184

 Wiza NIE JEST
 pieczatka wjazdowa wbijana na granicy, jesli to miales na mysli.

Przyznaje ze jestem tu zielony. Myslalem ze to ta pieczatka.
A jesli moge spytac to jak ona wyglada? Wbijaja pieczatke i do tego
jakas dodatkowa wize wbijaja (jest to tez pieczatka, czy tak jak w
innych krajach wklejka z masa podpisow i pieczatek)
        Swoja wiedze na temat wiz wbijanych na granicy czerpalem z:
http://www.lsj.pl/przewodnik/przewodnik.pdf
tam na stronie 6 i 7 sa wzory pieczatek

Cytat:

Aha, jezeli nie masz srodkow na utrzymanie sie przez tych kilka
tygodni, zastanow sie nad cala impreza. Tym bardziej, ze dla
urzednikow imigracyjnych pokazanie 200 funtow i deklaracja "znajde
sobie jakas prace, jezeli dostane work permit" nie jest zadnym
argumentem. Procedura na granicy pozostaje niezmieniona.



Tego jestem swiadom. Planuje zabrac okolo 1500 funtow.
Jednak wydajac co najmniej 400 funtow miesiecznie
na zycie i mieszkanie, bez mozliwosci pracy i tak sie one skoncza.
A nie chce ich wydawac niepotrzebnie.
        Jesli z ta niechecia do wydawania wiz studenckich jest to
prawda to wole poczekac troszke i pojechac w kwietniu.

Pozdrawiam

Pawel

Odp: Nie zabijaj !

Cytat:A czy musimy od razu mieszać tu prawo? A co z moralnością? Nawet ja,
ateistka, uważam ukrywanie przestępców za zło. A instytucja



aspirująca do

Moze ktos uznal, ze celem nadrzednym jest naprawienie danego
czlowieka, a nie zemsta na nim?

Cytat:roli przewodnika moralnego milionów ludzi nie? Bo nie słychać o tym,
żeby ci
przestępcy zostali osądzeni chocby przez jakiś trybunał wewnętrzny



(tak jak

To ciekawe skad sie znalezli w klasztorach (jak glosza niektore
plotki). Z tego co wiem, to wewnetrzna i _dobrowolna_ "kara" KK w celu
izolowania duchownego od srodowiska, w ktorym popelnil wykroczenie i
odbycia pokuty. IMHO to bardziej moralne niz wieszanie go badz
pakowanie na reszte zycia do wiezienia.

Znam osobiscie bylego ksiedza, ktory za pewne wykroczenie dostal od
wladz KK propozycje odbycia wlasnie takiej kary w klasztorze, ale
odmowil i wystapil ze stanu duchownego.

Piotr

Art-e-strada

prosta sprawa,
chcesz mnie obrażać, nazywac brudasem stań przedemną i mi to powiedz
a nie popisuj sie liscie
nalerze do ludzi którzy jak ich obrażają reagują na to,
jeżeli masz mnie za brudasa to zapraszam pokaze ci moją brudna postać.

czekam na przeprosiny.
w przeciwnym wypadku bedziesz miał problem

nazywa sie to ponoszenie konsekfencji za słowa
uwierz mi tak to jest w życiu ze ponosi sie konsekfencje tego co sie robi
albo muwi

Cytat:

| słuchaj no smarkaty gnybku,
| nie nazywaj mnie ani moich znajomych brudasem,
| jakbyś nie wiedział to latwo i szybko mozna zapukać ci do drzwi
| a potem puknąć cię w twoją smarkatą jape
| wiec płyn z wodami klozetowymi wodoroście i niech ci gówno przewodnikiem
| bedzie

bardzo dobrze wiem o tym ze mozna mi zapukac do drzwi, natomiast nie
wiedzialem ze nalezysz do ludzi ktorzy walą po ryju kiedy ppowie sie im
prawde prosto w oczy.

teraz juz wiem i to

pozdr

sick

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -



http://www.gazeta.pl/usenet/

 

/spam/ kurs fotografii /Bialystok/

Cytat:Ogladam fotki z Galerii. Domniemam że to twoje. Strona komplikuje
ogladanie
zdjęć.



MW_
dla niektorych wszystko jest za skomplikowane...

Cytat:Ktos kupuje te zdjęcia że są aż tak chronione? Czy to tak dla szpanu?



MW_
ochrona jest nie przed kupujacymi... niekotrzy potrafia to zrozumiec..

Cytat:Sugerując się po galerii z Białorusi - więcej mi sie nie chcialo ogladac
przez konstrukcje strony. No więc dalej nie wiem jak jest w Grodnie bo nic
ciekawego nie
sfotografowałeś i nigdy bym nie poszedł do ciebie na kurs za 3 stówy bo
nie
rozumiem "twojej sztuki", choć sam jestem fotografem



MW__
to nie jest przewodnik... ani oferta biura podrozy
moze i jestes fotografem...ale nikomu nie dajesz szansy aby to zobaczyli...
a ze zrozumieniem... no coz nic na to nie poradze
taki juz masz dar od matki natury... trzeba zyc...

Pozdrawiam
Marek

scianki wspinaczkowe w B-stoku

Cytat:Ale może koś wie gdzie są naturalne ?

Kiedyś próbowałem na moście kolejowym nad Białką w stronę Wasilkowa.



Jest tam trasa? Jak nie to życzę szczęścia (bedzie potrzebne) i jak
najdłuższego życia!
A jak jeszcze mi powiesz że wspinałeś się bez asekuracji i zabezpieczeń to
......

Cytat:Zna ktoś inne ?



Kup sobie przewodnik. Tam są opisane trasy poprowadzone i w miarę
bezpieczne.
Nie ma sensu wspinać się na czuja i po nie wyznaczonych trasach. No chyba,
że nie chcesz długo żyć.

Prosze o dobre rady

Cytat:hmmm tego nie wiem, kiedys byl tylko jeden UKRAINA , wyd Pascal i
informacje
o tlumaczeniu mam od znajomego ktory mial oryginalne wydawnictow Lonely
Planet i jak mowil to bylo slowo w slowo co w polskim tylko ze po
angielsku.
moze mowimy o jakis innych przewodnikach....



Chyba tak - jedyny znany mi Pascal to "Ukraina Zachodnia, Kijów i Krym"...

Cytat:osobiscie lubie wyd Pascala ale UKRAINA to jedno ze slabszych :(



Mnie się bardzo podoba - znacznie ułatwił mi życie :-)

Pozdrawiam
MArcin

ps - może napisz jakie nieścisłości znalazłeś?

Biedne polskie pseudo-serwisy

Dość dawno tego nie robiłem, więc postanowiłem pooglądać sobie różne
popularne polskie serwisy "security".

Na pierwszy ogień poszedł http://www.underground.org.pl/ I co tam
znalazłem?

'Jak przejąć kanał IRC i nie tylko'
'Przewodnik po hackowaniu stron webowych'
'Jak zhackować serwer, aby dobrać się do strony'
'Jak hackować domenę/serwer'

Po prostu super. Dobra, idziemy dalej - http://hack.zone.to/

'hasła xxx'
'Jak utrudnić życie lamerowi?'
'PoMoC DLa PoCZaTKuJaCYCH HaCKeRoW'

Szkoda gadać. Wiem, że powyższe przykłady są wybiórcze i niewątpliwie
tendencyjne (jest tam także parę naprawdę ciekawych tekstów), ale
trudno oprzeć się wrażeniu, że polskie super-serwisy składają się ze
sterty starych, oklepanych i wszechobecnych 'UNIX dla początkujących
hackerów' i 'Łamanie haseł w UNIXie'.

Czy mogę zatem liczyć na powstanie jakiegoś polskiego odpowiednika
np. SecurityFocus? Witryny zawierającej przede wszystkim sprawy
poglądowe, dla ludzi w miarę inteligentnych oraz będącej przede
wszystkim forum wymiany poglądów? Czy jednak jestem skazany na
HaCkErSkIe pseudo-wypociny?

A może coś takiego już istnieje, tylko mnie się nie udało na to natkąć?

Biedne polskie pseudo-serwisy


Cytat:

Dość dawno tego nie robiłem, więc postanowiłem pooglądać sobie różne
popularne polskie serwisy "security".

Na pierwszy ogień poszedł http://www.underground.org.pl/ I co tam
znalazłem?

'Jak przejąć kanał IRC i nie tylko'
'Przewodnik po hackowaniu stron webowych'
'Jak zhackować serwer, aby dobrać się do strony'
'Jak hackować domenę/serwer'

Po prostu super. Dobra, idziemy dalej - http://hack.zone.to/

'hasła xxx'
'Jak utrudnić życie lamerowi?'
'PoMoC DLa PoCZaTKuJaCYCH HaCKeRoW'

Szkoda gadać. Wiem, że powyższe przykłady są wybiórcze i niewątpliwie
tendencyjne (jest tam także parę naprawdę ciekawych tekstów), ale
trudno oprzeć się wrażeniu, że polskie super-serwisy składają się ze
sterty starych, oklepanych i wszechobecnych 'UNIX dla początkujących
hackerów' i 'Łamanie haseł w UNIXie'.

Czy mogę zatem liczyć na powstanie jakiegoś polskiego odpowiednika
np. SecurityFocus? Witryny zawierającej przede wszystkim sprawy
poglądowe, dla ludzi w miarę inteligentnych oraz będącej przede
wszystkim forum wymiany poglądów? Czy jednak jestem skazany na
HaCkErSkIe pseudo-wypociny?

A może coś takiego już istnieje, tylko mnie się nie udało na to natkąć?



Istnieje isnieje. Tylko ze to jest prawdziwy Underground. Istnieje cos

prawdziwe, nowe, porzadne informacje. Tylko ze aby je znalezc trza miec
znajomosci. Najlepiej na IRCu.

======================
Podpisywanie sie jest dla debili.

Kraków czy Cracow

Cytat:Jeśli zatem publikuje coś po angielsku w Internecie, której wersji
powinienem się trzymać - Krakow
czy Cracow? Czy nie uwazacie, ze slowko Cracow jest zywym trupem,
sztucznie utrzymywanym przy zyciu przez Polaków nieswiadomych tego, ze
tylko oni go uzywaja?



Uważam, że jeśli dane miasto (lub inny obiekt na mapie) w ogóle ma nazwę
w języku, którego w danej chwili używamy, to należy się tą nazwą posłużyć.
Ciarki mnie przechodzą, kiedy mi polski turysta próbuje opowiedzieć swoje
wrażenia z "Trento" albo z "Gentu" - wszak mamy po polsku nazwy Trydent
i Gandawa. Przez litość, Sobór nie był przecież "Trentowski" tylko
Trydencki!!!
Pytam więc delikwenta, dając mu ostatnią szansę opamiętania: A w Romie
i w Brusselu też byłeś? I dopiero jak jeszcze nie kuma, to walę w dziób.

Podobnie, skoro istnieje (a istnieje) angielska nazwa "Cracow", należy jej
po angielsku używać. W nawiasie można podać wersję polską, żeby
gość zza oceanu (czy zza kanału) nie minął drogowskazu z napisem "Kraków".

Ja to w ogóle spokojny człowiek jestem, ale wiecie co, jest jedna sytuacja,
kiedy biję bez ostrzeżenia: jak krakowski przewodnik, mówiąc po angielsku,
wypali: Good morning, ladies and gentlemen, welcome to KRAKAU!

Uff.... Czuję "Krakau" zapach trupi...
L.

Punki i milosc....


Cytat:



Ponoć dopuszczalne są już obie pisownie tego wyrazu.

[kontrolce,kontrolfau]

Pewien przewodnik w Górach Skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co
zabierał jakąś grupę turystów na wyprawę, zawsze ktoś ginął. Ww końcu
zainteresowała się tym policja. W śledztwie wyszło na jaw, że zły przewodnik
jest patologicznym mordercą. Sąd orzekł karę śmierci. W dniu wykonania
wyroku posadzono go na krześle elektrycznym. Włączono prąd, ale po
dziesięciu minutach okazało się, że delikwent wciąż żyje i z tajemniczym
uśmiechem stwierdza:
- Przecież wszyscy wiedzą, że jestem złym przewodnikiem.

Wywiad z przedszkolanką - poszukuję

        Witam Grupę, witam Ciebie, dr Sradowazy hr.Szczydoniecki! :-)
        Piszesz elaborat na 35 linii, a starczyłoby:

Cytat: Z Pana to jest... Ales ja Pan zjebal!



        Kiej una mię piyrwszo.  :-P

Cytat:napisze taka Jan Wladyslaw, a to Maria i  jaka kuswa
brzydka!



        No! *DIABELNIE* brzydka.  :-)))

Cytat:niewazne brzydkie tez zyja i trza ja
dmuchac jak na zimne...



        Zaraz, zaraz, mości Hrabio, bo umysł mój już nie tak lotny... Jak?
Że dmuchać tylko, jak już wystygną?!

Cytat:- no coz wiedzialem, ze  do pierwszej propozycji nie bedziecie mieli zadnych
zastrzezen towarzyszu Putin



        Huehue, oczekiwuj mości Hrabio teraz gloryfikacyję od Szamila
dostać...  ;-)  Zajedwabista przeróbka.

tax:

Wycieczka zwiedza szkocki cmentarz.
Przewodnik zatrzymał się przy jednym grobie i czyta napis z płyty
nagrobkowej:
.....tu leży pochowany zasłużony działacz społeczny, mąż stanu,
wielki
polityk, ojciec czworga dzieci........
Na to ktoś z wycieczki wtrąca:    przy  ich skąpstwie pochowali
conajmniej
pięciu.

Świat w amerykańskich filmach

Cytat:....najazdu kosmitów, to zawsze znajdzie się jakiś Murzyn-patriota, który
ryzykując życie pokona całą armię kosmitów małym samolocikiem.



Niekoniecznie Murzyn, "ryzykując" i "samolocikiem", ale zwykle się zgadza :)

TAX:
Krótki przewodnik "jak przetrwać w horrorze":

Jeśli wydaje się, że zabiłeś potwora, nigdy nie sprawdzaj, czy
rzeczywiście nie żyje.

Nigdy nie czytaj demonicznej księgi na głos, nawet jako żart.

Samopoświęcenie to zły pomysł, zwłaszcza że "ocalona" osoba i tak pewnie
zginie.

Nigdy, pod żadnym pozorem, nie jedź na obóz letni.

Jeśli jesteś płci żeńskiej i właśnie znalazłaś martwego przyjaciela, to
prawdopodobnie nie pora na rozbieranie się do naga i prysznic.

Jeśli wiesz, że planeta jest zamieszkana przez tysiące stworów z kwasem
zamiast krwi, to przylot na tę planetę i próba zabrania jednego
generalnie nie jest dobrym pomysłem.

Nigdy nie chodź tyłem.

http://nac.tamu.edu/x075bb/survival.html

REKUPERACJA I GWC

Cytat:

| Adam
nie wiem czy dotarłeś już do tego etapu rozważań GWC ale podpowiem, że PCV
jest gorszym przewodnikiem niż PP a do tego jedno i drugie może być
spienione i jescze gorzej przewodzić. Sprawdź z czego są rury i czy
spienione.



Nie do mnie ta mowa, ja nie robię GWC ;) Poprzestalem na reku, w myśl zasady
'im mniej skomplikujesz sobie życie, tym więcej masz czasu dla siebie' ;)

Adam

waskie tory-Sroda, Gniezno, Znin i Koszalin+troche o normalnych-relacja.

Cytat:Pociągi jeżdżą codziennie, nie wiadomo jednak, czy uda się utrzymać obecny
rokład-frekwencja jest fatalna, nikt nie interesuje się kolejką.



Nie samymi MK kolejki beda zyc ... Wg mnie, bez jakiejkolwiek reklamy
waskotorowki turystyczne nie maja przyszlosci. Przydaloby sie powiesic choc
jakies plakaty na dworcach. Przypomnijcie sobie, co jakis czas temu pisal
Marcin Kulinicz- reklama jest KONIECZNA.
Niestety, w naszym kraju wszelkie turystyczne atrakcje zwiazane z technika
funkcjonuja na zasadzie, ze zainteresuja sie nimi tylko i wylacznie
milosnicy danej materii. Taki unikat, jak kanal elblasko-ostrodzki, prawie w
ogole nie jest reklamowany, choc obecnie jest duzo lepiej, niz przed kilkoma
laty. Ja tam sie wybralem tylko dzieki krotkiemu artykulowi w lokalnej
prasie.
Jeszcze jedno-w przewodniku dolaczanym do Karty Euro 26  sa znizki na muzea-
przewaznie sa to  typowe placowki dotowane przez ministerstwo, brak jest
placowek zwiazanych z technika [wyjatki oczywiscie sa...]
Z autopsji wiem, iz taki przewodnik jest swietnym informatorem po Polsce
zarazem. Przydaloby sie wiec umiescic w nim skanseny, turystyczne kolejki
itp. rzeczy zwiazane z turystyka kolejowa. Wiadomo oczywiscie, ze PKP na tym
nie zalezaloby, jednak ja mam na mysli to, co juz nie jest zwiazane z PKP...
Ewentualne 10% znizki na wjazd w dane miejsce nie stanowiloby problemu,
natomiast wystepowanie w tym informatorze z pewnoscia mogloby sie przyczynic
do wzrostu zainteresowania dana sprawa...

Polnische Wunderwaffe

Jak czytam dzisiejsza Rzeczypospolita, prof. Marek Belka zostanie wyslany
do Iraku celem uporzadkowania tamtejszych finansow. Naszlo mnie kilka
mysli:

a) po pierwsze, Polska chyba podpisala konwencje o zakazie
rozpowszechniania broni masowego  razenia
b) po drugie, to niehumanitarne, tak wielkie nieszczescie na tak maly
kraj... w dodatku juz wyniszczony wojna.
c) po trzecie, Kwach chyba nie wie, ze wojna sie zasadniczo skonczyla i
teraz trzeba zaczac odbudowe, nie destrukcje.

Ale, po przemysleniu: co mnie tam obchodzi, ze jakies bambusy zyja w
nedzy. Swiat juz taki jest, ze jedni maja pecha, innym sie powodzi.

Zatem postuluje zwiekszyc skutecznosc polskiej ekipy przez dodanie:
- Grzegorza Kolodki, wiadomo po co
- Wlodzimierza Czarzastego, zeby zbudowal niezalezna od politykow
telewizje
- Lwa Rywina, zeby Kurdowie jednak na telewizje mieli jakis wplyw
- Leszka Millera, aby pokazal, jak konczy prawdziwy mezczyzna
- Aleksandra Kwasniewskiego, zeby mu chora golen w kraju prohibicji mogla
sie podleczyc
i jeszcze kilku. Na przewodnika proponuje Leppera, juz ma chyba
zaproszenie, a moze i wize.

Spowoduje to ostateczne rozwiazanie kwesti arabskiej oraz, co nie mniej
wazne, ww. osobnicy opuszcza nasz kraj.

Tak se popatruje, na was, idfioci.. i dedykuje wam motlochu:

Kiedys krol bezimienny
Wbil drogowskaz kamienny.
By dwie drogi rozdzielal kazdemu.
Jedna, czarna od ostow
Szla donikad po prostu,
A ta druga... sie szlo ku lepszemu!

Szly wiec nacje, narody,
I pedzili swe trzody.
Szli z nadzieja, naprzeciw dobremu,
Slup wskazywal im co dnia
Droge prosta, co wiodla
Tam! - gdzie zylo sie lepiej kazdemu!

Wiele lat tak im przeszlo,
Nim to plemie nadeszlo,
Slup im takze chcial losy odmienic,
Czekal, aby ruszyli
Lecz daremnie, bo byli
Calkiem bierni i... calkiem jakby uspieni!

Choc do marszu ich wzywal,
Dobra droge wskazywal
Wiedzac, ze sa spragnieni i glodni,
Karnie w szeregach stali,
I poslusznie czekali,
Az sie zjawi ich Mesjasz - przewodnik!

Czasu przeszlo niewiele
I sie zjawil na czele
Wielki Sternik, niesiony lektyka,
I w slup cisnal kamieniem
I pokazal ramieniem
Na te droge, co wiedzie donikad!...

Wiec nie pijac, nie jedzac,
Co tracili nie wiedzac,
Znow ruszyli, by isc jeszcze teraz,
Slup zas pojdzie pod dluto,
Bo go w pomnik przekuto, z nienacka..
W holdzie temu... co te droge wybieral.

Zdrowia Wam zycze polacy...

Tak se popatruje, na was, idfioci.. i dedykuje wam motlochu:

Cytat:Kiedys krol bezimienny
Wbil drogowskaz kamienny.
By dwie drogi rozdzielal kazdemu.
Jedna, czarna od ostow
Szla donikad po prostu,
A ta druga... sie szlo ku lepszemu!
Szly wiec nacje, narody,
I pedzili swe trzody.
Szli z nadzieja, naprzeciw dobremu,
Slup wskazywal im co dnia
Droge prosta, co wiodla
Tam! - gdzie zylo sie lepiej kazdemu!
Wiele lat tak im przeszlo,
Nim to plemie nadeszlo,
Slup im takze chcial losy odmienic,
Czekal, aby ruszyli
Lecz daremnie, bo byli
Calkiem bierni i... calkiem jakby uspieni!
Choc do marszu ich wzywal,
Dobra droge wskazywal
Wiedzac, ze sa spragnieni i glodni,
Karnie w szeregach stali,
I poslusznie czekali,
Az sie zjawi ich Mesjasz - przewodnik!
Czasu przeszlo niewiele
I sie zjawil na czele
Wielki Sternik, niesiony lektyka,
I w slup cisnal kamieniem
I pokazal ramieniem
Na te droge, co wiedzie donikad!...
Wiec nie pijac, nie jedzac,
Co tracili nie wiedzac,
Znow ruszyli, by isc jeszcze teraz,
Slup zas pojdzie pod dluto,
Bo go w pomnik przekuto, z nienacka..
W holdzie temu... co te droge wybieral.
Zdrowia Wam zycze polacy...



Hmm, a Ty kto? Ruski?:-) Jesli jestes ten PLEVA to pewnie pamietasz Napoleona?
:-)

Ktory pantograf


Cytat:Jeżeli prąd roboczy "I" popłynąłby przez jeden odbierak, to przekroczyłby
warość jego prądu znamionowego "In" i spowodował przepalenie przewodnika
(odbieraka).



Przy dojezdzaniu do skladu chodzi raczej o to zeby nie przepalic sieci
trakcyjnej a nie samego odbieraka.
Jak napewno wiesz 1700 A to dla odbieraka jest normalny prad roboczy a przy
dojezdzaniu do skladu w zyciu nie osiagniesz  wiecej niz 850 A (oczywiscie
dla pojedynczej lokomotywy), chyba ze popodpierasz nadmiarowe :-)))

JARco

Ktory pantograf

Cytat:Przy dojezdzaniu do skladu chodzi raczej o to zeby nie przepalic sieci
trakcyjnej a nie samego odbieraka.
Jak napewno wiesz 1700 A to dla odbieraka jest normalny prad roboczy a przy
dojezdzaniu do skladu w zyciu nie osiagniesz  wiecej niz 850 A (oczywiscie
dla pojedynczej lokomotywy), chyba ze popodpierasz nadmiarowe :-)))



Powiedz mi ile sekcji zasila każda podstacja, potem pomnóż sobie te Twoje
850... ...powiedzmy średnio 400 A przez ilość pociągów na tych wszystkich
sekcjach, to zobaczysz jaki prąd płynie przez przewód jezdny i linę nośną
elektrycznej sieci trakcyjnej.

Wiadomo, że przewodnik przepala się w najsłabszym miejscu, a w przypadku
odbieraków, takim miejscem jest punkt styku z siecią trakcyjną - tam
najprędzej
zapali się łuk elektryczny, który przyspawa ślizgacz do przewodu jezdnego
i szarpnięcie spowoduje zerwanie sieci i połamanie odbieraka. Gdy takie
rzeczy
dzieją się podczas postoju (np; przy uruchamianiu ET21 przez ustawienie
zbieracza "na pół"), to nic się nie dzieje, po za tym, że pojazd zostanie
wygaszony przez przekaźnik nadmiarowy, a odbierak trzeba "odklejać" drążkiem
izolacyjnym.

Tomek

Niech zyje Cesarz...

http://euro.pap.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=1&ID=58457

W skrocie:
Austria siedziala w UE przez caly czas w kaciku,
naburmuszona, w zadne uklady z innymi panstwami nie wchodzac.
W momencie kiedy granica UE przesunela sie na wschod,
Austra przypomina sobie dawne czasy i zaczyna organizowac swoje
stronnictwo w UE.
Popatrzmy na mape - dookola Austrii mamy nastepujace kraje:
Czechy, Slowacje, Wegry, Slowenie. Austria siedzi sobie w srodku
tego kregu, jest to "stary" unijny kraj, i zamierza sie kreowac na
przewodnika tego stada.
Przypomina to odbudowe starego cesarstwa Austro-Wegierskiego.
Austria ma bardzo dobre polozenie - jest w centrum, kraje
dookola sa slabsze, istnieja dawne powiazania historyczne i
komunikacyjne, (co bardzo wazne!) stara siec drogowa, kolejowa,
wodne szlaki srodladowe.

Do tego - "Wszystkie drogi prowadza do Wiednia..."

Czyzbysmy mieli zobaczyc zmartwychwstanie Wiednia?
Kto wie...

Teraz - czemu na grupie o militariach?
Bo Polska zostala zaproszona do tego kregu, (dziwne, swoja droga...)
i zastanawiam sie czy to sie czasem nie przelozy na:
- wspolprace przemyslow obronnych,
- powstanie wspolnej jednostki wojskowej, bazujacej
na tradycjach kuk armii?

;-)

Michal

Pytanie o izraelskie sluzby


Cytat:Planujesz zamach? Bomba? Trucizna? A może porwanie? Po przeczytaniu paru twoich
wypowiedzi można tak pomyśleć.



Durne pytania zadajesz - oczekujesz jakiejs durnej odpowiedzi?

Cytat:Parę razy na nich wpadłem i jakoś nie zauważyłem ochrony.



To sie kiepsko przygladasz. Ja kierowalem pytanie do takich, co sie
dobrze przygladaja.

Cytat:Dzieciaki (bo zwykle w
takim są wieku - nikt starszy chyba nie przyjeżdża) reprezentują dwa typy: 1.
McDonnald's i 2. zaraz_mnie_zamordują. Do tych drugich nie podejdziesz na 3
metry bo zaraz ucieknie a ci pierwsi nawet nie zauważą, że ich porwano, bo tak
są zajęci zwiedzniem, zakupami itd. Kupa smiechu. Wystarczy popatrzeć na nich
kilka minut, żeby zrywać boki.



Biedne zydzieta...

Cytat:Moja znajoma oprowadzała kilka lat temu jedną grupę. Byli zszokowani przy
wejściu do centrum handlowego, bo nikt ich nie przeszukał!



Ciekawsze sa opowiesci ich przewodnikow, tudziez - ich wlasne opinie na
temat Polski - zreszta co ja ci bede mowil, sadze, ze wiesz lepiej ode
mnie.

Cytat:Mam wrażenie, że czegoś się dzięki Tobie nauczyłem. Trochę lepiej zrozumiałem,
jak się czują Żydzi żyjąc na tym świecie. Chyba nie jest im za lekko.



Biedne zydzieta...

Cytat:PS. A gdzie mieszkasz, że ich tak ciągle spotykasz? [w tym miejscu sam się
ocenzurowałem]



Na Starym Miescie. [jeszcze sie z taka postawa nie spotkalem -
autocenzurujesz sie?]

A.

Wy sie na tym dobrze znacie :-) wiec prosze ocencie te strone

Witam ;-)
dziekuje za krytyke
widze ze sie rozgrzala calkiem niezla dyskusja na temat mojej strony
jedni zazucali ze stronka ma zbyt duzo grafiki
ale taki mialem pomysl i projekt mi sie spodobal
wiem ze jeszcze bede musial duzo nad nim popracowac aby byl dobry
bede uaktualnial serwis i wszystko doprowadzal  do pozadku :-)

a niebede uruchamial czegos co nie jest skonczone
Jeszcze jedno
pojawily sie tam jakies teksy - ze cos tam webmaster
przeciez nie wyslalem tekstu
jestem webmasterem zrobie stronke za 100zl "szybko, profesjonalnie, tanio"
wiem ze musze sie jeszcze duzo nauczyc ( zreszta czlowiek uczy sie przez
cale zycie)
jeszcze jedno jak juz zaczeliscie tak dobrze krytykowac
to moze spojrzycie na stronke
http://friko5.onet.pl/wa/nase/friends/
ktora wlasnie robie dla Net-Friends
Cytat:d) nie ladnie jest krasc cale teksty, do tego nie obrabiajac je na tyle
zeby dobrze u ciebie wygladaly (przewodnik)



przewodnik

autorem i kto tlumaczyl
nie podpisalem sie pod tym
poprostu chcialem udostepnic to wiekszej liczbie internautow
wszystko bedzie z czasem na piatke
oki ;-)
Adam Perko

Komunikacja miejska - prośba

Cytat:
 "Koniec jezyka za przewodnika"



Tak się składa, że w życiu baaardzo dużo razy szukałem czegoś w obcych
miastach i nauczyłem się nie wierzyć napotkanym na ulicy jęzorom, bo
zazwyczaj kłamią.
Stosunkowo najwięcej zaufania można mieć do gliniarzy, troszkę mniej do
złotów.
Tzw. szary człowiek spotkany na ulicy zazwyczaj kłamie (i nie zmienia
faktu, że przeważnie niechcący:)

Druga sprawa: przepraszam, jesli życząc sobie odpowiedzi na priva, kogoś
wkurzyłem (że lenistwo itd.)
Głównie - nie chciałem zaśmiecać Grupy (większość Grupowiczów wie jak
tam dojechać w związku z tym nie są zainteresowani odpowiedziami)

Trzecia sprawa: naprawdę serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc.

i pozdrawiam

sadyl

Mennonici na Żuławach


Cytat:Od paru lat mieszkam na Żuławach lecz dopiero ostatnio wpadłam na pomysł,
żeby zjeździć okolicę na rowerze. Odkryłam wiele cmentarzy mennonickich.
Czy
ktoś z was wie kim byli mennonici? Nie chodzi mi tylko o informacje
encyklopedyczne (osadnicy holenderscy - wiem :)), ale także o zwykłych
ludzi,
ich historie, życie, uczucia... Byli tutaj przede mną. Czy istnieją strony
internetowe, na których znajdę takie informacje? Może jakieś pamiętniki,
papierowe lub elektroniczne?



Mnemonici byli nie tylko na Zuławach, ale osiedlali się wzdłuż całego pasa
Wisły poczynają od północy. Na ogół zasiedlali pustkowia lub nieuzytki, na
zasadzie czynszowej. Przed wojną było około tysiąca taki wiosek, różne
Olendry i inne.

Wszystkich wyrzucono w 1944-45, nawet nie czekają na Układ Poczdamski, aby
tworzyć fakty dokonane. Podobno emigranci osiedlali się głównie w Kanadzie,
a nie w Europie.

Podobno przedwojenne przewodniki turystyczne nie zawierały tras wzdłuż pasa
Wisły, aby nie psuć poczucia narodowego widokiem ciągu obcojęzycznych wiosek
w samym centrum Polski.

Niektóre wioski podobno się uchowały. Słyszałem, że gdzieś w okolicach
Wadowic jeszcze w latach 70-ych była wioska, gdzie mówiono jakimś niemieckim
dialektem.

Bohater wojny z Polską w XVII w. może zostać rosyjskim świętym

Wacław Radziwinowicz, Moskwa 08-09-2002

Prawosławna diecezja w Kostromie stara się doprowadzić do kanonizacji
Iwana Susanina, bohatera wojny z Polakami w czasach Smuty w początkach
XVII wieku.

Susanin, chłop spod Kostromy (około 300 km na wschód od Moskwy), zimą
1613r. miał przeprowadzić oddział Polaków przez tamtejsze lasy i
błota. Sprowadził jednak wrogów z bezpiecznej drogi w Isupowskie
Bagna. Zanim zginęli, rozprawili się ze zdradzieckim przewodnikiem,
który wedle tradycji uwiecznionej przez kompozytora Michaiła Glinkę w
operze "Iwan Susanin" zginął śmiercią męczeńską.

Dziennik "Izwiestia" pisze, że patriarcha Moskwy i Wszechrusi Aleksij
II uważa, że kanonizacja Susanina w zasadzie jest możliwa, ale dziś na
nią jeszcze za wcześnie. Przywódca Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej
uważa, że wciąż zbyt mało wiemy o życiu i śmierci rosyjskiego bohatera
narodowego.

Susanina ceni nie tylko Cerkiew. W 1919 r. mieszkaniec Ałtaju Fiodor
Guliajew wprowadził do bagna oddział białych walczących przeciw
bolszewikom. Wtedy sam Włodzimierz Lenin przyznał bohaterowi drugie
nazwisko i nazwał go "Guliajewem-Susaninem".

Chłop spod Kostromy, który zgubił Polaków, jest też dla Rosjan
ulubionym bohaterem anegdot w stylu: "Słownik wyzwisk polskich
sprzedam. Iwan Susanin".

Zapytanie do lekarzy


Cytat:[ciach...]

eheheh, nie o to mi akurat chodzilo ...



???

Cytat:to o czym piszesz jest dla mnie oczywiste - az takim laikiem nie
jestem :P



tego nie sugerowałem

Cytat:moze zadam kilka pytan pomocniczych :

1. Jak reaguja zrenice na swiatlo u osoby pod wplywem alkoholu ?



Na światło, jak są szerokie i niereagujące na światło to wiadomo...
Reagują normalnie na światło - może z niewielkim opóźnieniem. I tak po
prawdzie to nie zabardzo powinieneś się za ich ocenę brać.

Cytat:2. Jakie jest przecietne tetno u osob pod wplywem alkoholu ??
Wyzne/izsze niz normalne ?? Moze niestabilne ??



Na nic się nie przyda przy ocene spożycia alkoholu, w ocenie tego czy z
pijanym/niepijanym jest cos nie tak to już szybciej. Nieprofesjonalistów
nie uczy się oceny tętna.

Cytat:3. Jaka jest czestotliwosc wdechow ??



Jak u normalnego człowieka. Albo szybsza - biegł, hmm mógł też zasnąć to
wolniejsza. Z doświadczenia wiem że to naprawdę różnie bywa, ogólnie
jest przyśpieszona akcja serca i oddechowa , ale bynajmniej nie w takim
stopniu by wjakikolwiek sposób zagrażało to życiu. A kiedy śpi to bedzie
wolniejsza. (byłbym już trupem wielokrotnie ;)

Na tego typu pytania bardzo łatwo znaleźć odpowiedzi _google_ Twoim
przewodnikiem.

Złoty

Gdzie Meczet w 3miesiecie

Cytat:
| Drodzy mieszkancy 3miasta, mam skromne pytanko do was, gdzie znajduje sie
i
| czy jest jakikolwiek Meczet w 3miescie i czy warto go obejrzec od srodka.
| bardzo interesuje mnie kultura Islamu i chialbym sie troche blizej
zapoznac z
| nia, zwiedzajac np. jakis obiekt.
| dzieki serdeczne za jakies odpowiedzi

Witam, o ile się nie myle to jest na skrzyżowaniu ulic Polanki i Abrahama w
Gdańsku.



Jest, ale o ile wiem, otwarty raz czy dwa w tygodniu, a od wypadków z 11
września i późniejszych (próby podpalenia, wybicie szyb, pobicie wiernych)
- raczej niechętnie dla ludzi z zewnątrz.

"Prawdziwy" meczet polskich Tatarów, zabytkowy - jest w Kruszynianach.
Można go zwiedzać, przewodnik (chyba senior już nie żyje, ale syn pewnie
też ma sporą wiedzę) ze szczegółami chętnym opowiada o Islamie,
ceremoniach itd. Kruszyniany to Podlasie, pod ruską granicą, więc trochę
daleko, ale jak ktoś się interesuje, to warto.

Wizyta we Wrocławiu - co oglądać?


Cytat: | Wkrótce jadę do Wrocławia na spacerowanie. Chciałbym ciś
| zobaczyć, ale coś innego niż przewodniki i przewodnicy oferują.

Idz za przewodnikami. Wieza widokowa w katedrze [winda wozi w
jakis
nieokreslonych godzinach],



właśnie, wie ktoś w jakich?
Bo właśnie wpadłem na pomysł czy wieczorem by sie nie dało przejść,
widok musi być super, ale znając życie będzie zamknięte :(

(gdzie) tanie ksero


  Nie taniej przy takiej ilości stron będzie kupić książkę?
  nie wiem, nie wiem ile ona mogłaby kosztować.

  Na pewno będzie bardziej uczciwie.
  ano, o ile książka jest dalej wydawana :)
  Stawiam piwo jak powiesz mi gdzie ją znaleźć: "Przewodnik po współczesnej
literaturze rosyjskiej i jej okolicach (1917 - 1996)" ;-)
  Osobiście średnio lubie kserowane ksiązki ale czasem po prostu nie ma
wyjścia.

  Pozdrawiam
  Ania

  --
  "...przecież każdy chyba chce
  aby trwało
  jego życie jak muzyka..."

Kabel Koncentryczny

 Mam taki problem.
Jak wiadomo przy przewodzeniu prądu o częstotliwościach wysokich (chodzi
mi o telewizyjne) występuje tzw. efekt naskórkowości,
polegający na tym, że gęstość prądu rośnie w miarę oddalania się od osi
przewodnika kołowego.
W ten sposób tłumaczyłem sobie zawsze wzrost tłumienia kabla wraz z
częstotliwością prądu. Ostatnio natomiast gdzieś usłyszałem, że
w kablu koncentrycznym nośnikiem informacji nie jest gorąca żyła kabla
tylko dielektryk dzielący tą żyłę od oplotu czy też ekranu, a
informacja jest niesiona przez falę elektromagnetyczną wytwarzaną przez
przewodnik właśnie w tym dielektryku. Nie wiem jak się
do tego ustosunkować, bo sprawdzałem dane katalogowe różnych kabelków i
okazuje się, że tłumienie w zakresie w.cz. maleje im
większą średnicę ma kabelek i to pasuje do efektu naskórkowości. Tylko
nie wiem jak to pasuje do teorii, że informacja jest nioesiona
przez falę EM w dielektryku kabelka.
Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie tego problemu.

Pozdrowionka
Przemysław Dębski

Kabel Koncentryczny

Cytat:częstotliwością prądu. Ostatnio natomiast gdzieś usłyszałem, że
w kablu koncentrycznym nośnikiem informacji nie jest gorąca żyła kabla
tylko dielektryk dzielący tą żyłę od oplotu czy też ekranu, a
informacja jest niesiona przez falę elektromagnetyczną wytwarzaną przez
przewodnik właśnie w tym dielektryku. Nie wiem jak się



Dokładnie. Kabel koncetryczny jest falowodem. Dielektryk jest tylko po to
zeby trzymac "odleglosc" pomiedzy zyla "cantralna" a ekranem. Oczywiscie
wlasnosci diletkryka wplywaja na parametry takiego falowodu, ale to juz
"inzynieria" :-)

Oskar

Plastyk jako przewodnik ?????

Cytat:         Cześć !!!!!!!!!

Podobno plastyk ma stać sie przewodnikiem poprzez domieszanie
pewnych polimerów ????!
Jeśli macie jakieś informacje na ten temat to bardzo prosiłbym o nie, bo
jeśli to wejdzie w życie do codziennego użytku to szykuje się ogromna
rewolucja w całej technologii na świecie !!!!!!



W jednym z ostatnich numerów "Wiedzy i życia" jest artykuł na ten temat.

Najbardziej niedowartościowana spółka??


Cytat:No coz, bedziemy szukac :)
 usilnie !!!!!!!!! :), skoro mamy tak madrego przewodnika i znawce :( problemow
zwiazanych z cenami notowanych spolek
Chlopie, nie kompromituj sie ..
Barbara



------------------------------------

Czy juz wiesz kobiecinko co to sa i po co sa wskazniki C/Z i C/WK?

Jeszcze niedawno na fali sztucznie wywolanej spekulacji naiwniacy wyrywali
sobie akcje BIOTON-u po 38 zl, mimo ze wskazniki dla tej spolki byly juz
absurdalnie wysokie C/Z doszla do 250 a C/WK do 26.
Oczywiscie gdzie tam by sie to liczylo, wazne, ze spolka oglosila pare
komunikatow dotyczacych odleglej przyszlosci.

Wczoraj natomiast ogromne podniecenie w szeregach amatorow szybkich zarobkow
na "niedowartosciowanych" spolkach wywolala informacja dotyczaca posrednio
spolki CAPITAL, ktora tez zajmuje sie glownie przepowiadaniem przyszlosci.
Dzisiaj zostalo opublikowane, ze spolka eCard, ktorej CAPITAL jest udzialowcem
bedzie miec spore straty w tym roku.
Wczorajsza euforia spekulacyjnych zakupow na CAPITAL-u pekla jak banka
mydlana. Piramidka finansowa dosc szybko ulegla zalamaniu.
Znowu grupa naiwniakow zostala zrobiona w balona.

Niech zyje spekulacja :-)

Zasilanie AP przez skretke

Cytat:



Cytat:

| Zmienność napięcia prostuje. Natomiast prąd będzie zmienny
| impulsowo. I to impulsy prądu powodują zakłócenia, bo zmienne
| natężenie prądu w przewodniku powoduje powstawanie zmiennego
| pola elektromagnetycznego (i vice versa).

Dlatego 802.3af stosuje DC 48V żeby pobór prądu był w miarę niewielki
i niewielkie były jego zmiany.
I ogranicza pobór mocy do 15.4W ;-)



Nie tylk odlatego - maly przekroj zyly + dlugosc segmentu w naturalny sposob
wymusily koniecznosc podana maksymalnego bezpiecznego napiecia - jesli
odcinek bedzie mniej niz 90 + 10 metrow to mozna zastosowac mneijsze
napiecie. Co do zaklocen - skretka jest symetryczna i jesli nie bedzie duzej
asymetrii w obu zylach to w teorii skompensuja sie ona na wejsciu odbiornika
roznicowego.

Do zasilania mozna wykorzystac dwie pary (niebieska i brazowa - polaczone
rownolegle powinny wystarczyc do zasilania AP), nie wiem jakiego napiecia
potrzebuje AP jesli 9 albo 12V to by zmniejszyc wachania i zaklocenia
zrobilbym zasilacz stabilizowany zasilany napieciem przynajmniej pare V
wyzszym - dla 9V powiedzmy 15 - 16V (najlepszy bylby jakis prosty
stablizator 3 koncowkowy typu 78S09 na 2 A) a dla 12V napiecie rzedu 18 -
20V (stabilizator np 78S12) - stabilizator na radiator i po klopocie (nalezy
pamietac o poprawnym odkloceniu stabilizatora - lubia sie wzbudzac).

Kobiety ktore kochaja za bardzo

Czesc Wszystkim!!

Slowa te kieruje szczegolnie to osob plci pieknej, z nadzieja ze ktoras z
Was przezyla juz kiedys sytuacje, historie podobna do mojej i wzbogaci moja
wiedza swoimi doswiadczeniami.  W archiwum natrafilam na wypowiedz osoby
czytajacej w tamtym czasie ksiazke pt. "Kobiety ktore kochaja za bardzo",
autorki Robin Norwood.  Jestem kobieta.  Kobieta ktora kocha za bardzo.  I
takze przeczytalam te ksiazke.  Nie wiem, czy ktoras z was wie o jakiej
ksiazce w ogole mowie.  Dla mnie stala sie ona pewnego rodzaju przewodnikiem
po przeszlych latach mojego zycia.  Jestem osoba ktora kocha za bardzo.
Jestem tez taka, ktora pochodzi z domu dysfunkcyjnego.  Nie pragne jednak na
razie powracac do lat dziecinstwa bo to za bardzo boli.  Nie umiem jeszcze
do konca przelamac tamtej bariery, ktora przeciez istnieje.  Zdecydowalam
sobie jednak pomoc i wyjsc z tego, podniesc sie na nogi.  Bardzo istotny i
pomocny w wypelnieniu tego zadania bedzie dla mnie jeden z ostatnich
rozdzialow ksiazki, gdzie opisane sa poszczegolne kroki wyzdrowienia.
Pierwszym z nich jest poszukiwanie pomocy.  Poczynajac od lektury (na ktora
juz przeciez natrafilam), a konczac na grupie samopomocy lub terapeucie.  To
tez wiec czynie.  Chcialabym was prosic o informacje.  Czy istnieja takie
grupy, gdzie kobiety maja mozliwosc wyleczenia sie ze zwiazkow, w ktorych
kochaly za bardzo??  Czy sa takie grupy gdziekolwiek w Polsce?  Bardzo bede
wdzieczna za wszelkiego rodzaju informacje na ten temat.  Poza tym, jezeli
ktoras z Was doswiadcza stanu kochania za bardzo, bylabym wdzieczna o
kontakt.  Moze bedziemy sobie umialy nawzajem pomoc?

Pozdarawiam,
Blue

well well welll...what we have here?


Cytat:Zastanawiam się... skopać Ci dupę, czy pogłaskać po policzku?
Dół ? Ok! Nie powiem Ci, że to minie, że będzie dobrze, nie klepnę po
plecach.
To są Twoje uczucia, nie zamierzam ich ignorować ani zbywać stwierdzeniem
:"nie martw się, afterku".
Smuć się, zatrzymaj na chwilę, przeżyj je wszystkie.



wlasnie to robie. niezle mi to wychodzi.

Cytat:Nie chowaj się w jaskini, nie ubieraj maski.



staram sie nie chowac. juz dostalem zestaw pierwszej pomocy (tel. od
przyjaciela ;)
teraz ide na kuracje (pewne wazne spotkanie..)
potem mnie czeka dluzsze leczenie:
albo to bedzie kuracja z wlasną pielegniarką (o..tego bym chcial)
albo odwyk (cholera...znowu..ile razy mozna odchodzic..ale to choroba z
nawrotami...!)
albo nic sie nie zmieni (heh..to byloby takie glupie, ze az zaczynam w to
wierzyc...)
Cytat:
Mogłabym
Cię nawet zacytować...



a gdzie prawa autorskie? ;)

Cytat:Sam wiesz, że zycia przeskoczyć się nie da, ani ustrzec przed nim. Ani
nauczyć, choć to chyba jedyna najprzydatniejsza umiejętność :) Paradoks.



niestety. nawet jesli moglbym sie nauczyc to i tak są sytuacje, ktore
wynikają niezaleznie ode mnie - takie juz moge tylko akceptowac albo nie.
Dzis nie akceptuje..a jutro - zobaczymy.

Cytat:Niedługo strzepniesz pył z obuwia, ruszysz w drogę i uśmiechniesz ...
coraz
rzadziej odwracając się za siebie.



wlasnie. ciągle tylko mam wiele drog - a przewodniki krajoznawcze wlasnie
zmowily sie nie pisac co jest na ich koncu ani slowem...

Cytat:Chciałabym to zobaczyć.



ktorąs drogę wybiore na pewno. nie lubie stac w miejscu.
meczy mnie tylko to, ze kolejny raz pojawia sie ten dylemat i kolejny raz
jest to wkladanie reki do kapelusza - nigdy nie wiesz, czy kulka bedzie
czarna czy biala.
Juz to zaakceptowalem, ale zeby to sie zdarzalo chociaz *troche* rzadziej -
byloby milo.

dzieki za slowa wsparcia.:)
yours drA

Repertuar opery Lwowskiej


uwagę na mój wpis

Cytat:Skad masz takie informacje?



Informacje takie mam od polskiego przewodnika, który oprowadzał grupę
polskich turystów
po Operze w sierpniu 2002 roku. Widocznie sam się nie najlepiej orientował w
tym co mówił, ja zasugerowałem się jego wypowiedzią.

Reczywiście, nie są to zawrotne sumy.

Cytat:Również później obserowałam taki sam stan rzeczy. Najtańszy bilet do Opery
kosztowal
wtedy (2001) równowartość 2,5 bochenka chleba, wiec przyznasz, ze nie
jakies
zawrotne sumy.



Masz rację, przepraszam, nie pisałem o większości społeczeństwa. Chodziło mi
ogólnie o to że dla większości są ważniejsze wydatki niż luksus jakim jest
pójście do Opery - dlatego wydała mi się prawdopodobna sytuacja o której
słyszałem. Podobnie jest w Polsce, nie każdy może sobie pozwolić na bilet.
Różnica jest jednak taka, że tu stanard życia jest nieco wyższy, dlatego
użyłem tej metafory o jedzeniu, nie koniecznie pragnąc aby była ona
odczytywana dosłownie.

Cytat:Poza tym wbrew stereotypom Ukraina nie jest krajem w którym
większośc społeczeństwa nie wie, co będzie jeść następnego dnia.



Tylko Kijów to nie Lwów...Czy ktoś był na przedstwieniu w lwowskiej Operze?
Cytat:Ja byłem w połowie listopada w Kijowie w tym od Stupki pod Chimerami
Akademicznym... za  6 hrn w loży. Wszystkie inne wyprzedane. Nie
pamiętam co to było już, ale było tak chałowate, ze wyszedłem w
połowie...
Ps. A w Warszawie są już w stacjach metra kasy teatralne?? :PPPPPPPPPPP



Czy jest juz podpis Prezydenta ?

Cytat:
Wytlumacz ta innosc.



Przeciez wszystko wytlumaczylem jak rolnikowi.
Cytat:

W jaki niby sposob odpowiada jesli moze dostac dofinansowanie z
budzetu panstwa lub od tzw. BFG?



Nie wiem w jaki sposob "niby odpowiada". Naprawde odpowiada w taki
sposob, ze dopiero po jego trupie jego byli niektorzy klienci (nie
trup) moga dostac zwrot czesci depozytow.

Cytat:| No ale wiesz, chcesz zeby kobita z warzywniaka porownywala ratingi
| bankow przed wplaceniem utargu? 20 czy inne 50 albo 100 keuro to nie
| jest suma, ktora zajmuja sie spekulanci.

No zapewne lepiej dac gwarancje jej srodkow, niech inni zaplaca za
byle jaki wybor. Podobnie z emerytura, co za roznica do ktorego OFE
sie zapiszesz, niech emerytury beda takie same ;).



Jestes niezly w demagogii, przyznaje.

Slyszales o tym, ze OFE nie moze upasc?

Cytat:Jak rozumiem uwazasz, ze bank nie jest instytucja finansowa?



Na to pytanie odpowiedz sobie sam. Potem przeczytaj kto jest wylaczony
ze zwrotow z BFG.

Cytat:Dla bezpieczenstwa systemu nie jest potrzebne gwarantowanie
kilkuletnich dochodow przecietnego Polaka.



Nie znam zadnego przecietnego Polaka, znasz takiego?

Moze napisz o dochodach calego zycia przecietnej rodziny etiopskiej
czy innej podobnej, bedzie bardziej dramatycznie.

Cytat:I wlasnie o to chodzi. Chcesz miec gwarancje to idziesz do panstwowego
BGK i otwierasz lokate 3 m-czna na 4,6%,



I uwazasz ze bedziesz mial lepsze gwarancje? Chyba zartujesz.

Cytat:Wlasnie. Jesli okaze sie, ze przewodnik popelni blad, sam zginie
podczas wyprawy, a reszta uczestnikow pozostanie po niej warzywkami to
inni przewodnicy nie beda sie zrzucac na ich utrzymanie.



Jesli ktos bierze przewodnika z "klubu", to klub odpowiada. Jesli
bierze niezaleznego, to tak jakby szedl do BKO, nie ma problemu.
Banki to nie sa niezalezne firmy, wystarczy spojrzec na depozyty
miedzybankowe.

Cytat:Jak nie chca ryzykowac to niech ida do BGK, a reszta niech odpowiada
przede wszystkim za swoje dzialania + dla bezpieczenstwa moga sie
zrzucic na minimum dzieki ktoremu nikt nie umrze z glodu w przypadku
banktructwa instytucji kredytowej.



Problem w tym, ze obecnie bardzo wielu ludzi moze umrzec z glodu
w przypadku upadku banku. Wystarczy, ze beda mieli pecha i wykonaja
jakas tam wieksza operacje w niedobrym momencie. Niech to bedzie
wiekszy bank i ludzie wyjda na ulice - chcialbys moze jakiejs
rewolucji? A moze wierzysz w gwarancje BGK?

Pomiar interaktywny

wielkie dzieki za zuwazenie mojego pytania:)
No coz , wiem ze latwo nie bedzie ale jest to temat mojej pracy
magisterskiej
wiec trud tworzenia i "przekopania" paru kilogramow dokumentacji nie
minie mnie.
Trzeba zaczac od tego ze mam bardzo blade pojecie na temat samego CGI
co do programowania to "bawie" sie HTML a tu chyba niezbedna bedzie Java
(czlowiek cale zycie sie uczy). Jezeli chodzi o server - Unix, a urzadzenie
pomiarowe jest malo istotne , bo bedzie laczyc sie przez RS
Rzucilam to pytanie , bo trzeba od czegos zaczac i teraz przynajmniej
dokladnie wiem w co sie pakuje:) Co do zlecania to jestem zdecydowana
przeciwniczka tego , zeby ktos robil za mnie to co musze zrobic sama:)
Pozdrawiam i wielkie dzieki
Jezeli macie jeszcze jakies pomysly i uwagi to bede wdzieczna:)
A moze jakis "maly przewodnik" po CGI od specjalisty( Tapira )?
Moniq

Cytat:----- Original Message -----

Sent: Friday, March 17, 2000 7:18 PM
Subject: Re: Pomiar interaktywny

[...]
| Zadaje wartosc na stronce i pedzi ona do servera gdzie
| podlaczony uklad dokonuje pomiaru i odsyla zmierzona wartosc.
| To trzeba bedzie pewnie wykorzystac CGI , ale moze ktos mi cos
| podpowie jak to zrobic?

Tak, trzeba będzie wykorzystać CGI, ale _konkretnej_ odpowiedzi raczej
nie uzyskasz... wszystko zależy od tego jaki to serwer, jakie to
urządzenie pomiarowe, jak się komunikuje, i jeszcze parę innych pytań
np. - chcesz tą robotę zrobić sama? To w jakim języku programowania
jesteś najlepsza? Od takich "drobiazgów" zależy odpowiedź na Twoje
pytanie... Jeżeli nie czujesz się najlepiej w tym temacie to IMHO
najlepszym wyjściem będzie zatrudnić np. na zlecenie kogoś kto to zrobi.
A jeśli nie zależy Ci na czasie to musisz przekopać się przez parę
kilogramów dokumentacji i próbować sama :)

| Moniq

Pozdrawiam i życzę powodzenia
Tapir



--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-comp-www
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-comp-www/

Wiersze

Użytkownik "Michal `Salvador' Jeczalik" :

:
: Hm, chyba jakoś telepatycznie mogę się wkraść w Twoje
: myśli, bo właśnie wczoraj surfując po necie wpadłam
: na pomysł, żeby zajrzeć na Twoją stronę:). Poważnie.
: Wierszy nie mam siły komentować, chyba wybaczysz.
: Jedyne co mogę powiedzieć -- na grupie panuje
: zasada, że wysyła się tylko jeden wiersz dziennie.
: [he he, gdyby był tu jakiś zakaz wysyłania ogromnej
: ilości listów pewnie bym już nie żyła:)) p. PRP -- fuuu]
:  Jak widzisz poszerzam horyzonty. A co do tej zasady to zapamiętam.
:
I dobrze, że poszerzasz. Ja natomiast, jak widać, wracam
do dawnej Inezy:)

: :     "Samotność"
: :
: :   Kocham się z samotnościa
: :   Każdej nocy mej
: :
: :   Czuję jej usta
: :   Czuję jej oddech
: :
: :   Ogarnia mnie cała
: :   Jak zwykle wspaniale
: :
: :   Nie chce z nią do końca żyć
: :   lecz wkońcu zdradzić ją z kimś
: :
: Ten wiersz baaaardzo mi się podoba. W całości.
: Pewnie ktoś stwierdzi, że za dużo jest tutaj słów,
: może druga zwrotka jest zbędna. Ale zakonczenie
: jest śliczne.
:  To było trochę dawno. W zasadzie teraz ten wiersz trochę stracił sens,
ale
:  może ktoś inny go odnajdzie dla siebie. Był kiedyś dla mnie
przewodnikiem,
:  teraz już nie...
:
Nie? Jakieś konkretne powody czy... tylko przedawniony i *już*
nieaktualny?

: Inez stęskniona:)
:  Za kim/czym? ;)
:
Za Tobą rzecz jasna:)

:  P.S. Dopiero przejrzałem parę postów na grupie, ale nie widzę jakoś
:       twojej twórczości, hmmmm?
:
Wiesz, co to znaczy być pod nadzorem? Nie chcę się tu wygłupić.
I tak z tego co ostatnio widziałam PRPowcy planują
jakiś napad. Znaczy, ci nowi. Tylko Draco się przeciwstawia
i parę innych inteligentniejszych osób. Ktoś zaproponował,
z tych nowych,  że może by tak wpaść na PHP? Idioci...

pa!
Inez

słowo na niedziele

elmo,

Cytat:| biblia jak kodeks karny nad głową
| trzyma w ryglach idiotów.
| koran przewodnikiem dla terrorystów
| którzy pragną widzieć
| wszystkich łudząco do siebie podobnych.
| talmud zaś jest dla narodu wybranego
| niczym mein kampf dla narodowego
| socjalisty.
brzmi jak odczyt przed kolejnym stosem!
nie to nie poezja, w żadnym z jej znanych mi wymiarów.
postulat tak, poezja nie.
i nie powinienem w związku z tym nawet dyskutować o bezzasadności powyższych
twierdzeń, ale czytałeś przynajmniej w częściach te księgi?
biblia - jej autorzy w większości wypadków zakończyli życie będąc
zamordowanym, przecież nie za to że byli źli, ciekawe, nie?
literatura: przysłowia , psalmy, alegorie, przypowieści.
koran - miłość do bliźniego, szacunek do biblii i występujących w niej
postaci, literatura arabska: kasydy, gazele, rubajaty.
Talmud - czyli m.in. Tora najmądrzejsze prawo jak na ówczesne czasy,
pamiętasz kwestie nie dotykania zmarlych albo zakopywania odchodów,
barbarzyńcy mieli z tym problemy Żydzi nie.
Literatura: część Talmudu zwana Agada, przypowieści, legendy.
Z tymi księgami to nie jest tak źle, a i autorzy też mieli w głowie co
trzeba, ludziska wstrętne są i już
pozdrawiam
elmo



Zmartwychwstałem! po pijaństwie. miało to tak brzmieć

w istocie to wszystko, pisałem o pojęciu ogólnym o tym właśnie
czym ludzie żyją bo w rzeczy samej dziedzictwo kulturowe
nie jest tym co odrzucam.
a wręcz odwrotnie myślę że właśnie te rzeczy mogą być pomostem
między kulturami ale póki co właśnie ta potoczność i dosadność

inne wiersze bardziej wrażają potwierdzenie owych wartości
bo czytając a i pisząc zwarz że miałem na uwadze owe wartości!
które może nie są bardzo wyraźne tym niemniej opowiadają się
za jasną częścią mocy...

pozdrawiam

atma

pes.
biblia miała inny kształt przed wszystkim owe pisma
długa tradycje miały nie spisaną są mi znane
owe rzeczy o tyle o ile to znaczy mam wiedze,
w tym co pisałem nie nawiązywałem
dosłownie do treści ja po prostu pisząc miałem
na myśli ową literę prawa co trzyma człowieka w karbach
nie rozpatrując o nim w miłości bo jest literą tylko prawa
i potoczności.
to tyle na temat

perełka

Cytat:Cytat z polskiego vademecum żołnierza - Irak. Oficjalny przewodnik po
Iraku
dla polskich żołnierzy.

"Czasy Saddama: pierwsze dziesięciolecie rządów partii al-Baas Saddama
Husajna było okresem ogromnego rozwoju gospodarczego kraju. W latach
siedemdziesiątych lawinowo rosły wpływy ze sprzedaży ropy naftowej. W
przeciwieństwie jednak do sąsiedniej Arabii Saudyjskiej władze Iraku nie
zagarnęły wszystkich tych pieniędzy dla siebie, ale zaczęły wprowadzać w
życie wielkie programy rozwojowe - w przemyśle, edukacji, rolnictwie,
służbie zdrowia. Budowano drogi, fabryki, cementownie, szkoły, szpitale.
Jakość życia Irakijczyków bardzo się podniosła: zwiększyły się pensje,
bezrobocie było niewielkie, zlikwidowano analfabetyzm (dawniej bardzo
niewielu Irakijczyków umiało czytać i pisać). Za czasów Saddama Husajna
Irakijczycy zwolnieni byli od podatków, z którym to przywilejem zapewne
trudno będzie im się rozstać."

Dodajmy liberalne prawo dotyczące posiadania broni palnej i narkotyków i
chłopaki mają podwójną motywację, by znaleźć Saddama.... Bo kogo innego
tam
prosić o azyl? :

Pozdrowienia, Don Peppone




nie wiem, czy w broszurze, czy w poście Don Peppone.
Saddam przyczynił się do rozwoju gospodarczego Iraku, ale mniej więcej jak
Hitler przyczynił się do rozwoju gospodarki III Rzeszy - pieniądze, owszem
inwestowano w infrastrukturę i szkolnictwo ale wkrótce skierowane zostały na
potrzeby zbrojeń. Wzrost/rozwój gospodarczy szlag trafił z wybuchem wojny
iracko-irańskiej, potem była chwila wytchnienia, i znowu wojna i sankcje
ONZ, i znowu wojna. Saddam więc nie był taki fajny jak mogłoby się wydawać.

pełen obraz sytuacji. ;-))

KS

"Treblinka-B mitem" ?

Cytat:PS. Gargusiu jesli zaciągną cię na ławę oskarżonych (a rewizjonizm
holokaustu jest u nas karalny), to radziłbym przyjąć następującą linię
obrony: "Nie umieściłem w moim poście, że są to bzdury, z  którymi się nie
zgadzam, gdyż każdy inteligentny człowiek wie, że są to bzdurne wypociny
krwawych antysemitów i innych rasistów". To powinno załatwic przynajmiej
zawiasy. :-)



Po pierwsze: nie zwracaj sie do mnie w ten sposob (pierwsze i ostatnie
ostrzezenie). Po drugie, to pewnie niegdysiejsza "wielka" klotnia, co
do faktu ze nazisci Zydow palili rowniez zywcem (ja twierdzilem, ze
tak), to pewnie tez rewizjonizm?

A zdaniem Dawida A. sie nie przejmuje, bo to zydowski idiota (w
odroznieniu od zydowskich geniuszy, w rodzaju np. Alberta E.), co to
"NIENAWIDZI POLSKI!!!!!!!!!" (duzo wykrzyknikow, chyba nawet jeszcze
wiecej) i zyczy temu krajowi jak najgorzej (a nielubianym przez siebie
osobom, smierci w obozie koncentracyjnym). Czyli generalnie, mam go
gdzies, jak kazdego idiote.

Wracajac do Treblinki, zeby _udowodnic_ oficjalna wersje wystarczyloby
przeprowadzic prace wykopaliskowe w terenie (bylo o tym w artykule). W
skrocie: budynki nie znikaja tak po prostu bez sladu, setki tysiecy
zwlok tez nie (nawet po wydobyciu i spaleniu, wszystkich bez wyjatku).

Informacje o 600,000 ofiar A-B przyjalem ze zdziwieniem. Jeszcze pare
lat temu przewodnik po obozie opowiadal o milionach (tego tylko
zespolu obozowego, nie w ogole). Ale podobnie ostatnio uslyszalem, ze
liczba ofiar Powstania Waszawskiego moze byc znacznie nizsza od
przyjetej (nie moge tutaj operowac liczbami, informacja z TV). Ogolnie
to dobrze, oznaczaloby bowiem ze mniej ludzi stracilo zycie.

Szambala

Cytat:

Hmm sa tak zwane BRAMY do Szambali,  z bardziej popularnych jedna w
Himalajach w okolicy miasteczka Sigatse, druga w obecnym Peru a trzecia
uwaga ! w Karpatach !

Kombinujesz Papo Smurfie :)))
Pisałęś że istnieje też "realna" Szambala:))



Akurat te Bramy to sa do tej na wyzszym poziomie.
Ot skrot myslowy :)
A jest wioska Szambala z ladnym klasztorem tyz fakt :)
W prowincji Kham.
No byla 400 lat temu :)
Teraz nie wiem bo dawno nie odwiedzalem :)))))

Cytat:Problem jest tylko w tym ze do Szambali nie wpuszczaja ot tak.
Hmm jak dla mnie to juz samo dotarcie tam przez zwykłego zjadacza chleba
wykracza poza "ot tak" :))



Masz racje, to praktycznie niemozliwe.

Cytat:Poza tym zwykly nie przygotowany czlowiek moglby poprostu nie wytrzymac
zmiany wibracji swojego ciala na poziom eteryczny, a na nim znajduje sie
wlasciwa Szambala.

Eterycznym??To chyba tylko projekcja ??



Nie, wlasciwea szambala przenika plany od Eterycznego wzwyz.
Zauwaz ze to jest niejako Centrum Kontrolne Swiata.

Cytat:Poza tym mozna sobie zrobić OBE to
prostsze niz dematerializacja:))



Mozna.

Cytat: No i trzeba miec Przewodnika lub Klucz.

Hmm oprzewodnik to sie moze przydać ale czy rzeczywiscie jest konieczny??A
Klucz??To juz raczej mitologia.



Nie, tzn Kluczem jest odpowedni wzorzec energetyczny przekazywany inicjcyjnie.
Inaczej trudno zgrac swoja wibracje z tymi Szambali.
 ale tez trzeba miec Przewodnika bo inaczej pogonia.
Cytat:

Smiem miec wątpliwosci:)))



No to lu :)  zycze powodzenia :)
Slij kartki :)

Cytat:Co do Bodhisattwy to co za problem ????
Wielu chodzi sobie po tej ziemi, uczy ludzi wrecz publicznie.
Wystarczy sie rozejrzec :))))

Problem to jest w tym jak zwykły szary ludek ma się skapować z kim ma
rzeczywiscie do czynienia.



A to fakt.

Cytat:Bo niby oświeconych nauczycieli to jest naprawde
całkiem sporo ale takich bez 'niby " to juz jednak mniej.



Mniej fakt, ale nie az tak duzo.

Wyobraz sobie ze np w Polsce zyje sobie spokojnie 4 calkiem mocnych Awatarow.
2 znam osobiscie.
I pare mniejszych ot a`la wioskowe/prowincjonalne  bostwo :)
Tych znam pare :)

pozdrawiam
Indrapani

Kilka tematów, magnetyczny silniczek


Cytat:Wpadłem taki i troche poczytalem o watku zatrzymaniem sie ziemi. Autor
tego byl z usa zdaje sie, i chcial zrobic magnetyczny motorek, na co
padly odpowiedzi że niema po musi być zmienne pole magnetyczne i nieda
sie tego zrobic bo bylo by to perpetum mobile. zdaje sie że tak
odpowiedział Delfino Delphis.(z pamieci wiecie czemu)



To nie ja odpowiadalem, chyba, ze sam nie pamietam :)

Cytat:No wiec z tym ze po pierwsze jak się magnesy poruszają to pole jest
zmienne,  a drugie to  właśnie o to chodzi w silniczkach magnetycznych
by zrobic perpetuum mobile.



Ja tylko powiem, ze aby powstal prad potrzebna jest zmiana strumienia, a
strumien mierzy sie iloczynem indukcyjnosci, powierzchni przewodnika na
ktory dziala pole i sinusem kata miedzy wektorem indukcji a pola. W ten
sposob dziala pradnica. Zmienia sie kat. Choc mozna rowniez produkowac prad
wkladajac magnes w cewke, gdyz zmienia sie indukcyjnosc. Mozna tez zmieniac
powierzchnie przewodnika. Nie powstaje natomiast prad jezeli nawet poruszamy
przewodnikiem w stalym, jednorodnym polu. To tyle o produkcji energii.

Cytat:Przeleciałem w pamieci patenty i zdaje mi się że coś takiego jest
opatentowane podamerykanskim  patentem numer 4151431. Jest to 'Johnson
Permanent magnet motor' odkrywca johnson, zdaje się że opatentowane w
1979.
Wiesz ameryka zacofanie i niedouczenie i tam ludzie chca robi
magnetyczne silniki(takie PM). A my w polsce wiemy ze sie nieda i
nieprubujemy. Dzieki czemu jestesmy bardziej rozwinieci od nich i lepiej
nam sie zyje.
Podobno gosc mial problemy z opatentowaniem tego [ciach]



Jeszcze wspomne o patentach. Opatentowac mozna wszystko jezeli ma sie
pieniadze, gdyz patent nie gwarantuje uzywalnosci uzadzenia a jedynie
pierwszenstwo odkrycia. I nic wiecej.

                        Delfino

Kilka tematów, magnetyczny silniczek


Cytat:| Wpadłem taki i troche poczytalem o watku zatrzymaniem sie ziemi. Autor
| tego byl z usa zdaje sie, i chcial zrobic magnetyczny motorek, na co
| padly odpowiedzi że niema po musi być zmienne pole magnetyczne i nieda
| sie tego zrobic bo bylo by to perpetum mobile. zdaje sie że tak
| odpowiedział Delfino Delphis.(z pamieci wiecie czemu)

To nie ja odpowiadalem, chyba, ze sam nie pamietam :)



no to sory ze cie tykam.

Cytat:| No wiec z tym ze po pierwsze jak się magnesy poruszają to pole jest
| zmienne,  a drugie to  właśnie o to chodzi w silniczkach magnetycznych
| by zrobic perpetuum mobile.

Ja tylko powiem, ze aby powstal prad potrzebna jest zmiana strumienia, a
strumien mierzy sie iloczynem indukcyjnosci, powierzchni przewodnika na
ktory dziala pole i sinusem kata miedzy wektorem indukcji a pola. W ten
sposob dziala pradnica. Zmienia sie kat. Choc mozna rowniez produkowac prad
wkladajac magnes w cewke, gdyz zmienia sie indukcyjnosc. Mozna tez zmieniac
powierzchnie przewodnika. Nie powstaje natomiast prad jezeli nawet poruszamy
przewodnikiem w stalym, jednorodnym polu. To tyle o produkcji energii.



OK, nawet sie zgodze, ale co to ma do rzeczy? w silniczkach magnetycznych prąd
niewystępuje.

Cytat:| Przeleciałem w pamieci patenty i zdaje mi się że coś takiego jest
| opatentowane podamerykanskim  patentem numer 4151431. Jest to 'Johnson
| Permanent magnet motor' odkrywca johnson, zdaje się że opatentowane w
| 1979.
| Wiesz ameryka zacofanie i niedouczenie i tam ludzie chca robi
| magnetyczne silniki(takie PM). A my w polsce wiemy ze sie nieda i
| nieprubujemy. Dzieki czemu jestesmy bardziej rozwinieci od nich i lepiej
| nam sie zyje.
| Podobno gosc mial problemy z opatentowaniem tego [ciach]

Jeszcze wspomne o patentach. Opatentowac mozna wszystko jezeli ma sie
pieniadze, gdyz patent nie gwarantuje uzywalnosci uzadzenia a jedynie
pierwszenstwo odkrycia. I nic wiecej.



Tak to gwarantuje. Ale wszystkiego niedasz rady opatentowac, tak mi się
przynajmniej zdaje, gdzieś kiedyś czytałem (w jakieś starej ruskiej księdze) że
wnioski patentowe dotyczace perpetuum mobile _niesą_ nawet rozpatrywane tylko od
razu odrzucane.
Oczywiscie taka strategia to spisek majacy na celu pozbawienie nas nieskączonego
żrudła energi, bo moga na tym stracic kopalnie wegla, producenci paliw, i
zydo-masoneria. Dobra zartowalem zdaje sie ze mialo to na celu odciazenie uzedu
patentowego i po co przyznawac patent na cos co w 100% niema prawa dzialac. Moze
sie myle, ale raczej nie. Ty to sprawdzisz czy ja mam to zrobic? Zrobił bym to
teraz tylko niemam numeru do biura patentowego.
Pozdrawiam

Szamanizm i halucynogeny


: witajcie bracia i siostry...
:
Witaj bracie.

: mam pytanko, zwlaszcza do osob zainteresowanych szamanizmem...
: w wielu kulturach szamani wykorzystuja do kontaktu ze swoimi
: przewodnikami, pomocnikami, duchami roznego rodzaju rosliny
: o wlasciwosciah halucynogennych.

Tak jest po dziś dzień!

: chyba najlepszym przykladem bedzie Don Juan Matus. korzystal on
: ze zmieszanych roslin, nazywajac je "dymem". moze ktos wie
: jakie rosliny wchodza w sklad "dymu"?

Ja osobiście nie wiem co wchodzi dokładnie w jego skład. Wiem, że Don
Juan nie jest najlepszym przykładem ;-) Przykład powinno się brać od
samego żródła.

: jak to jest w polsce? z jakich roslin korzystaja polscy szamani?

Głównie z grzybów, kaktusów. Nie podam dokładnie o jakie chodzi, bo to
może być źle odczytane. Mogę ci podać najwyżej prywatnie, ale
zastrzegam, że szamnem nie jestem ;-)

: dowiedzialem sie juz wiele o muchomorze czerwonym,
: mandragorze...
O muchomorze czerwonym radziłbym zapomnieć. Mam przepis, ale na
szczęście rozsądek zwyciężył (czyt. zasięgnięcie opinii z innych źródeł
;-)
Odnośnie mandragory, to jest na pewno bezpieczniejsza, ale u nas trudna
do zdobycia.

: czytalem rowniez o wykorzystywaniu w magicznych praktykach
: lulka czarnego, zen-szenia, bielunia

To wszystko prawda. Bieluń i lulek czarny to są mocno toksyczne rośliny
i gdy się nie znasz dobrze na chemii, toksykologii i farmakognozji, to o
nich też zapomnij. Widziałem co potrafi zrobić bieluń z człowiekiem i
uwierz mi, że było to bezsensowne narażanie zdrowia (życia też)

: czy ktos zna jeszcze inne rosliny, ktore mozna spotkac w Polsce
: i wykorzystac przy przechodzeniu do Innego Swiata (chodzi mi
: o swiat szamanow, swiat snow, astral, a nie o smierc ;)?

Owszem. Osobiście znam przynajmniej z 8. Nie podam ich, bo można znaleźć
w książkach i na www. Jestem przeciwny używaniu środków halucynogennych
bez przygotowania i inicjacji. A właśnie fachowa opieka prawdziwego
szamana jest niezbędna do szczęśliwego zakończenia eksperymentu. Nie
potępiam ich, bo wiem co dają. Są na szczęście drogi do osiągania

jest to trudniejsza i dłuższa droga, ale przynosi po stokroć większe
zyski.

Nawet, gdybyś przygotował sobie miksturę z kilku ziół i to wypił, to
prawdopodobieństwo, że poznasz prawdziwy świat szamanów jest nikły.
Krótko mówiąc, miałbyś tripa i tyla.

: moze znane sa wam jakies ksiazki, lub strony WWW, ktore
: opisuja ten temat?

Tak. Ale patrz wyżej.

 : pozdrawiam!
: FORNEUS

:
Pozdrawiam

Starszy ratownik

Cytat:| Ktoś może wie na jakich zasadach jest przyznawany tytuł "starszego
| ratownika"
chodzi ci o wopr???
jesli tak, to po pierwsze sa wymagania wstępne:
- ukończony 21 rok życia
- posiadanie aktualnej książeczki ratowniczej (opłacona składka +
poświadczenie o zdolności do pracy od lekarza)
- odpracowanie 200h społecznie (w tym 100h nad morzem)
- posiadanie 2 z 4 patentów (sternik motorowodny,żeglarz, płetwonurek,
Instruktor nauki pływania)
- przepłynięcie 100m w czasie do 1'45''
- przepłynięcie 25m pod lustrem wody od brzegu
- wykazanie się działalnością społeczną w ratownictwie
po drugie musisz pozytywnie przejsc szkolenie w Tamie.
zreszta tutaj jest wiecej i dokladniej: http://www.icpnet.pl/~jurad/



Dzieki za odniesienie do mojej stronki :)
Tylko jesli informowac, to w pelni, dlatego pozwole sobie sprostowac:
- przepracowac nalezy 300h w tym co najmniej 200h na wodach otwartych (nic
nie ma o godzinach spolecznych)
- faktycznie dwa patenty, ale nie z czterech, bo teraz juz liczy sie tez
instruktor sportow wodnych (nie tylko plywanko), przewodnik turystyki
kajakowej czy chocby ratownik medyczny
- 100m w czasie 1.40 stylem dowolnym (1.45 jest na instruktora zmiennym)
- poprawne plywanie trzema stylami
- faktycznie nurkowanie w dal 25m, ale tez w glab 4m
- holowanie w sumie 150m
- wioslowanie slalomu ILS w czasie <2.40
- no i teoria
- dodatkowo trzeba miec karte na kurs wypelniona przez instruktora
To sa wymogi wstepne - nic nie ma o dzialalnosci spolecznej (wskazana
oczywiscie, ale w wymogach nie ma)
Potem pozostaje jeszcze przetrwac kurs, wszystko zaliczyc i Starszy Ratownik
gotowy :)

Pozdrawiam wszystkich ratownikow!
Ashcoy

Szkola dla psa w 3miescie

[cut bzdury]

Ludzie! Wspolczuje Waszym psom!
Na czym polega wg Was posiadanie psa? Ze moze robic co chce?
Czy Wy wogole macie jakiekolwiek pojecie o psychice psa?

Kilka waznych uwag:
Pies sam w sobie jest stworzeniem stadnym. Jego instynkt zawsze
bedzie kazal mu dazyć do bycia przewodnikiem stada. I biada mu,
jezeli ten cel osiagnie. Popada wtedy w paranoję i stres. Nie jest
w stanie upilnowac stada (bo np panstwo ida do pracy) wiec szczeka,
gryzie meble, irytuje sie i stresuje. Przywiazany pod sklepem ujada
i nawoluje swoje stado, bo gdzies mu sie rozlazło. Do tego dziwi się
dlaczego jego pan nie pozwala mu kopulowac z napotkaną sunią,
bo przeciez on moze, co wiecej tylko ON moze bo jest przewodnikiem
stada. Jak pan idzie z gorącą herbatą to po co wstawac jezeli lezy
się
w drzwiach? Przeciez to ja jestem szefem wiec niech pan mnie ominie.
To wtedy pies wita wszystkich gosci pierwszy bo on jest najwazniejszy.
To pies ma jesc pierwszy bo jest szefem.
Wiem ze brzmi to jak zbior pierdół - ale on własnie buduje w psie
system wartości i po tym wlasnie pies poznaje ze jest szefem.
Podległych
osobnikow nie trzeba słuchać, wiec pies ucieka, nie przychodzi na
zawałanie itd.. A np. przywiązanie psa do płotu i ignorowanie jego
ujadania jest dla niego pierwszym sygnalem ze zmienia się hierarchia -
on woła a pan ma to gdzieś.
I uwierzcie - duzo łatwiej się psu zyje jezeli nie jest przewodnikiem
stada. Zdejmujecie z niego tysiące stresow takich jak dbanie o
pozywienie,
obronę stada itp. Pies nie rozumie tego co mowicie - bazuje tylko i
wylacznie
na skojarzeniach i jasnych sygnałach. Ustawiając psa na odpowiedniej
pozycji w stadzie ułatwiacie komunikację i powodujecie ze pies jest
szczesliwszy (tak! szeczęsliwszy!).

Pozdrawiam
Kraszan.

Nowe zadania SM

Cytat:| A ja chce z liczną grupą przyjaciół pochodzić po mieście (także
| Starym) i poopowiadać im to i owo.

A ja mam wrazenie, ze w zyciu nie spotkales sie z taka grupa i nic im
nie poopowiadales. Tylko tak sobie teoretyzujesz.



Nie odwracaj kota ogonem, proszę. Jakie znaczenie ma to, czy się
spotkałem, czy nie?

Cytat:| Chcę poznać przepis, który mi tego zabroni.

Zglos sie do urzedu wojewody, ktory (OIDP) wystawia uprawnienia do
prowadzenia wycieczek.



A niby po jaki dzyndzel? Nie płacą mi, lubimy się, spotkaliśmy się (albo
niebawem się spotkamy)... skąd wiesz, czy mam, czy nie mam, tylu
przyjaciół/znajomych?
Pokazuję im jakiś dom na Starym Mieście, i mówię, oto mata chopy takien
mniej-więcej fajny budenek, gdzie gołębie nocami (cenzura), a psy
(cenzura) miałczom, zaś koty... no, wiadomo, Lenin w październiku....
Chętnie poznam podstawę prawną ukarania mnie za takie zdanie, w
warunkach, jakie podałem.

Cytat:Parafrazujac - nie ma zakazu podrozowania w licznym gronie. Dlaczego,
zeby prowadzic autobus, musze miec zdany dodatkowy egzamin? Przeciez,
jak ktos



Dodatkowy? To oprócz kategorii "D" jest jeszcze jakiś?

Cytat:chce miec kierowce, ktory ma zdany egzamin, to zamowi takiego
kierowce.



Aby kierować danym pojazdem, trzeba mieć prawko. Wszyscy wiemy, jak się
takowe uzyskuje.

Egzamin na prawko, różni się tym od egzaminu przewodnika, że ten
pierwszy stwierdza, czy umiesz tak postępować, aby nie zabić wiezionych
ludzi. W tym drugim przypadku, jeśli nie mam egzaminu i naopowiadam
bredni, to wątpię, aby w normalnej sytuacji ktoś ucierpiał, conajwyżej
się roześmieje, albo odpali "ten gościu pier*.*niczy bzdury". I na tym
się skończy.

Ulrich von Jungingen

Cytat:

| | | pamietam z wycieczki po malborku ze przewodnik w jednej z sal pokazywal
| plyty lezace w ziemi i twioerdzil ze jest to grob U vJ

|    Na osobiste polecenie króla Jagielly odszukano zwloki Ulricha
| von Jungingen i odeslano je do Malborka, gdzie zostaly zlozone
| w kaplicy grzebalnej (grobowej) Wielkich Mistrzów pod
| wezwaniem sw. Anny, na Zamku Wysokim w Malborku
| (znajdujacej sie pod kosciolem konwentualnym pw. NMP).
|    Przesylam  fragment z Roczników Dlugosza w przekladzie
| J. Mrukówny (za wydaniem: Polska Jana Dlugosza, red. naukowa
| H. Samsonowicz, Warszawa 1984, s. 242-243).

[ciach]

| Z wyrazami szacunku
| Michal Stanislaw Zieleskiewicz.

No i po co cytujesz coś, co można wyczytać w książce
będącej prawie w każdej bibliotece, a może nawet w Internecie?

Napisz coś, czego w książkach nie ma!

Pozdrowienia. Krzysztof.



Ja tylko lub aż tylko starałem odpowiedzieć na pytanie kolegi z grupy.
Najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy o Bitwie pod Grunwaldem
jest Jan Długosz, którego Ojciec był przytomny w tej wielkiej
potrzebie, która miała miejsce Anno Domini 1410 r. Ja jestem jednym
z najstarszych z grupy pl.sci.historia ale roku pańskiego 1410 nie
pamiętam. Miejsce pochówku, które w różnych okresach było w
różny sposób podawane, musiałem uzgodnić z Panią magister Agnieszką
Błażewicz z Działu Historii Muzeum Narodowego w Malborku;
Pracownia Średniowiecza i Czasów Nowożytnych. Dlatego moje

z palca. Odnoszę wrażenie, że Szanowny Pan nie wiedział w którym
roku bitwa się odbyła.
Wszyscy którzy w jakiś sposób zetknęli się z *nauką*, wiedze czerpią
u źródeł, ja też! Kiedyś kiedy pracowałem zajmowałem się badaniem
szukaniem faktów. Dziś jestem emerytem, posiadającym olbrzymią
bibliotekę, mając czas mogę bawić się w odrabianie lekcji z wielu
dziedzin życia.

Polski Sky

Cytat:
| przed 1940 nie bylo Sky and Telescope i rzeczywistosc amerykanska tez byla
| mizerna przez to. co z tego? ja wiem ze ten sklanowacialy kraj ze slabym
| zwiazkiem z reszta planety ale tego nie trzeba zmieniac zeby i tak robic
swoje.

A moglbys tak teoretycznie dopisac ponizej spis tresci takiego idealnego
czasopisma astro z polski rodem:

1. Wstep (od redaktorow).
2. Nowosci astro
...
N. Reklamy sponsorow ;-)



- reklamy przedstawicielstw potentatow astro na ten zapyzialy zakatek,
ogloszenia czytelnikow, reklamy krajowych producentow zwiazanych z astro i nie
tylko...
z liczebnscia nie jest u nas zle. mozna podejrzewac ze tak jak u Niemcow bo
wielkosc kraju porownywalna. gorzej jest z jakoscia dostepu do zasobow co
przeklada sie na aktywnosc ludzi. najpierw musza sie jakos zetknac z astro.
dzieje sie to np. przez Wiedze i Zycie i Swiat Nauki. potem dochodza do wniosku
ze wlasciwie w kazdym numerze interesuje ich te 10 stron, ze fajnie byloby
gdyby powstalo pisemko w calosci astro i potem odkrywaja Uranie i Astronautyke.
ale wielu nie dochodzi do tego etapu bo nie wie o istnieniu U. i A. i dalej
kupuja WiZ dla tych 10 stron - troche bez sensu, nie sadzisz? zwlaszcza ze sa
odbierani jako czytelnicy zainteresowani WiZ i SN w ich obecnym ksztalcie a
przeciez tak nie jest. dalsza kwestia to dostep do sieci ktory z czasem sie
zwieksza ale i tak roznie w roznych rejonach geo-demograficznych. a chodzi
takze o znajomosc zasobow a nie tylko sam dostep. dlatego pisemko w
poczatkowych etapach jest nieocenionym przewodnikiem jako zrodlo konkretnych
adresow i inspiracji. teraz wspomiane etapy sie czesto pokrywaja i niektorzy
np. najpierw maja siec. ale jej istnienie nie wyklucza istnienia pisemka czego
dowodem jest ze w us nie ma problemu z dostepem do sieci a Sky dalej istnieje.
za kilka lat, kiedy takze w Polsce stale lacze bedzie tak powszechne jak tv,
mozliwe ze takie pisemko bedzie sie musialo bardziej skupic na swojej czesci
sieciowej. ale wtedy trafi juz na zupelnie inny, podatny grunt bardzo
swiadomych i aktywnych uzytkownikow, przygotowany wczesniej przez dzialalnosc
pisemka poza siecia.

Rewelacyjny test szostoklasisty z wczorajszego Słowa Polskiego !!

We wczorajszym Slowie Polskim (7.04.03)
jest zamieszczony test szostoklasisty udostepiony
przez Okręgową Komisje Egzaminacyjna we Wrocławiu.
Dla przykladu ponizej podam kilka zadan z tego testu.
Jestem zszokowany poziomem wiedzy jaki
jest wymagany od ucznia konczacego Szkole
Podstawowa !!! Dodam tylko, że do tego
testu luzno podeszla uczennica 1 (slownie: pierwszej)
klasy rozwiazujac zadania bez problemu !!

A moze ja tylko czegos nie rozumiem ?

Przykladowe zadania:

Zadanie:
przeczytaj tekst:
Czesc Tomku ! Tu Ram. Lece kosmicznym pojazdem
na Ziemie. Za dwie godziny wyladuje w Twoim miescie.

Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
Za dwie godziny pojazd kosmiczny Rama:
A: wystartuje z Ziemi
B: wyladuje na Ziemi
C: ominie Ziemie

Zadanie:
Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
Czas mierzymy:
A: wagą
B: zegarem
C: termometrem

Zadanie:
Ram ma 18 lat. Tomek jest o 4 lata mlodszy od Rama.
Oblicz, ile lat ma Tomek.

Zadanie:
Tomek wyjasnia Ramowi zasady zdrowego trybu zycia.

Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
Aby być zdrowym nalezy:
A: jesc duzo slodyczy
B: uprawiac sport
C: czesto ogladac telewizje

Zadanie:
Zaznacz prawidlowa odpowiedz.
Naprawiajac zepsuty rower powinienes skorzystac z:
A: atlasu przyrodniczego
B: instrukcji obslugi roweru
C: przewodnika turystycznego

Zadan jest znacznie wiecej ale nie chce mi sie wszystkich
klepac. Jezeli ktos jeszcze nie padl ze smiechu,
a ja znajde jeszcze chwile czasu i bedzie taka
potrzeba to moge podac jeszcze inne zadania
z tego testu.
Aha ...dodam jeszcze tylko, ze w gazecie
nie ma nigdzie zasygnalizowanej informacji,
ze test jest dla szkol specjalnych czy cos
w tym rodzaju.

Ircys

pająki

Cytat:A jednak w moim domu dzieje się coś dziwnego.
Codziennie znajduję nowe pająki. Jedne są małe, zwykłe i na suficie
wyglądają całkiem niewinnie. Inne- jak ten przed chwilą- znajduję
pod łapami kota. Już martwe.

Piszę dlatego że moja fobia nie pozwala mi na życie w mieszkaniu
gdzie są tak ogromne pająki. Ten przed chwilą był największy jaki
widziałam (pomijam te na kanale national geographic). Zabranie jego zwłok
z dywanu nawet przez grubą warstwę papieru toaletowego było dla mnie
nieco traumatyczne. To nie był pospolity krzyżak, nawet nie wiem
gdzie szukać zdjęć takich zwierząt w necie.

Tak tu czytam ostatnio o pająkach i mam kilka pytań.
1. gdzie w necie znajdę zdjęcia z opisami polskich pająków
(pewnie gdy sie trochę o nich dowiem to strach osłabnie)



Malutka książeczka - "Przewodnik kieszonkowy - PAJĄKI". Autor Heiko
Bellmann. To jest atlas najpospolitrzych europejskich pająków.

Cytat:2. czy pająki w domu bywają groźne? czy przenoszą choroby?
czy mój kot, który regularnie łapie wszelkie małe stworzonka
jest narażony na jakieś niebezpieczeństwo? czy gryzą?? (od tego
pająka przed chwilą kot w pewnym momencie odskoczył z sykiem).



Koty często jedzą pająki i nic im się nie dzieje. Polskie pająki nie są
groźne dla człowieka. A jak kot został ugryziony, to będzie już
ostrożniejszy i już raczej nie będzie więcej odskakiwał z sykiem.

Cytat:3. czy istnieje jakiś sposób na "zdezynfekowanie" domu
zebym nie musiała wołac męża za każdym razem gdy kot patrzy tajemniczo
za coś tajemniczego za szafą?



Tak naprawdę tylko jeśli w domu zagnieżdzą się mrówki (można je też samemu
hodować, trzeba tylko mieć królową w pojemniku), potrafią usunąć nawet
najsilniejsze i najżarłoczniejsze pająki. Jeśli ma się w domu mrówki, to ma
się tylko i wyłącznie mrówki. Inne metody też istnieją, ale ta jest
najskuteczniejsza.

Cytat:4. czy jeśli nie ma sposobu na pozbycie się pająków,
polecicie mi sposób na pozbycie się tego irracjonalnego lęku?



W USA robią zajęcia w celu pozbycia się arachnofobii. Nie wiem czy w Polsce
też takie są, ale warto poczytać w internecie.
Cytat:Przepraszam za być może zaśmiecanie grupy, ale skoro czytam
ją namiętnie z miłości do biologii to może się nie wkurzycie ;o)

Serdecznie pozdrawiam
O.



lektury dla laika

Cytat:Moja 18-letnia córka zaczęła przejawiać poważne zainteresowanie filozofią.
Przekopuje zasoby internetu, ale ja zdaję sobie sprawę, że czasem może być
to wiedza mniej lub bardziej przypadkowa... Otóż chciałabym na zbliżające
się urodziny córki sprawić Jej prezent w postaci rzetelnej książki...
czegoś
w rodzaju filozoficznej inicjacji dla laika, kompendium tyle szerokiego,
co
dostępnego dla osoby dopiero co rozpoczynającej swą przygodę z filozofią.



mysle, ze doprym wstepem bedzie ksiażka :
"Światy wokół nas" (orginalny "The Universe Next Door: A Basic Worldview
Catalog" )
Jamesa Sire'a to cenny przewodnik dla każdego, kto pragnie znaleźć swoje
miejsce w zawikłanym świecie filozofii i światopoglądów. Adresowany jest w
szczególności do odbiorcy szukającego zrozumiałego wprowadzenia do
podstawowych idei światopoglądowych, przy czym może świetnie służyć pomocą
jako podręcznik dla osób, które pragną wyrobić sobie własny pogląd na życie
we wszystkich jego przejawach. Posługując się stylem wolnym od terminologii
specjalistycznej, autor przystępnie i klarownie prezentuje główne systemy
światopoglądowe, jakie pojawiły się na przestrzeni dziejów ludzkości.

poszukalem w sieci - ksiazke mozna dostac np. pod adresem i oczywiscie
gdzies w ksiagarniach
http://www.pik-net.pl/clc/g_filozo.htm

znalazlem tez cos o autorze
http://www.id.ucsb.edu/Veritas/SPEAKERS/Sire.html

jednak mysle, ze do ksiazki mozna by dokupic cos jeszcze, tzn ksiazka
ma co prawda okolo 250 stron ale za to miekka okladke - wiec mimo
ladnej okladki moze nie wygladac bardzo okazale.

Clinton i prostytutki, czyli o tym, jak to babie wszystko wolno.

Cytat:Moja odpowiedz bedzie zalezec od tego jak anarchizm podchodzi do
wychowania w wolnosci, do wychowania seksualnego dzieci przez rodzicow
i do inicjacji seksualnej. Prosze wiec o szczegoly.:-)



Juz sluze, bedzie to fragment platformy wiekszosciowej polskich anarchistow
dotyczycy szkoly.
"Szkola nie powinna sluzyc indoktrynacji uczniów przez ideologie panstwowa,
partyjna czy koscielna, lecz stwarzac warunki dla rozwoju ich naturalnych
zdolnosci, przygotowywac do wspólzycia z ludzmi (i przyroda) przy
poszanowaniu ich odmiennosci, w poczuciu wspólodpowiedzialnosci za swiat i
solidarnosci ze wszystkimi istotami. Nauczyciel nie moze byc wladca
urzadzajacym uczniom "pranie mózgu" i tresure zwana "wychowaniem - powinien
byc przewodnikiem uczacym ucznia samodzielnosci w mysleniu i w dzialaniu
oraz odpowiedzialnych wyborów a nie uchylania sie zyciu i posluszenstwa
wladzy. Uczniowie i studenci musza miec - wraz z nauczycielami - decydujacy
wplyw na ksztalt nauki. Wolna szkola musi zostac uniezalezniona od
administracji panstwowej."

Bezwatpienia jest to model szkoly, wychowania oswieconego, tak ostatnio
ganionego w mediach
(zreszta przez samego szefa Rady programowej TVP - dawnego buntownika z
"brulionu")

Widze, ze dzielo to jest przyslowiawa "ksiega madrosci"...

Cytat:"Jesli nie istnieje dla samego siebie, ktoz istniec bedzie dla mnie?
Jesli istnieje tylko dla siebie, kimze jestem?
A jesli nie teraz - to kiedy?"
                                   Talmud - Miszna, Abot



Znalem, znalem to wczesniej.Tylko nie wiedzialem, ze mysl ta siega tak
daleko ku korzeniom kultury.
Jedna z popularnych mysli Paryza'68.

Ja dostalem od kolezanki walentynke z mysla E.Fromma

"Jedynym zadowalajacym rozwiazaniem problemu ludzkiej egzystencji jest
milosc"
Czy naprawde?

Księża na księżyc

Cytat:
Chciałbym rozpętać dyskusję na temat
roli księży we współczesnym świecie.



Czesc!

Ogranicze sie do Polski.

W Polsce wiara ma charakter ludowy. Nieswiadomy. Ma to te konsekwencje,
ze babcie sluchaja ambony jak wyroczni; wiekszosc ludzi lekcewazy
wszystko, co sie z ambony mowi, jesli to przeszkadza w przyjemnym i
wygodnym zyciu; doktrynerzy bija dzieci i chca karac smiercia za byle
co. Niestety, wielu ksiezy dostosowuje sie do tej sytuacji, wrecz tworza
ja swoja codzienna praktyka.

Dla przecietnego ateisty ksiadz to przewaznie komediant, funkcjonariusz,
oszust. Czarny zagladajacy pod koldre. Glupi klecha z przymusowej lekcji
religii. Pijany kierowca, nieprzestrzegajcy celibatu. Itd.

Jest tez inny obraz.

Dla osoby wierzacej swiadomie ksiadz moze byc przewodnikiem. Trudnym,
wymagajacym, nie rozgrzeszajacym z byle powodu. Nie pozwalajacym na

wierzacej swiadomie nie jest latwe, poniewaz zauwaza ona wszystkie
(nomen omen) czarne strony kleru. Oszustwa, lamanie prawa, wreszcie - i
to chyba najtrudniejsze - glupote. Osoba chcaca wierzyc swiadomie nie ma
skad brac przykladu, nie ma skad brac wiedzy o swojej religii, kiedy
wszyscy wokol prezentuja religijnosc ludowa.

Sa tez swiadomi ksieza. Oni walcza z glupota i pietnuja zlo. Ale to
trudna walka, jak kazda walka z glupota i zlem. Oprocz walki madrzy
ksieza nauczaja. Ewangelizuja. Tak, w dzisiejszej "katolickiej" Polsce

sie, ze wierza. Madrzy ksieza dyskutuja. Wystarczy poczytac Zycinskiego,
Hellera, innych filozofujacych ksiezy i zakonnikow. O dokumentach
papieskich nie wspomne. [Pojawil sie watek: wiara i nauka. Zapewne
zainspirowany przez encyklike papieska. Tyle, ze nie dyskutuje sie tam
na bazie tejze encykliki, tylko takie sobie wyobrazenia. Dlaczego?
Ksiazeczka przeciez nie jest duza...]

Jest jednak pewien wyjatek. Jesli ktos chce moc mowic o sobie: "jestem
katolikiem", to musi uznac reguly wiary. I stad od czasu pojawia sie
teza, ze ksieza przypisuja sobie monopol na prawde. W sprawach
doktrynalnych tak jest, maja ten monopol. To oczywiscie nie upowaznia
ich do czynienia zla itd.

Podsumowujac, mozna postawic ryzykowna teze, ze rola ksiezy jest taka,
na jaka dali sie zepchnac przez spoleczne zapotrzebowanie. Nikt przeciez
nie lubi wyrzutow sumienia. Zarowno ci, ktorym sumienie dokucza, jak i
ci bedacy sumieniem.

ArturKa

Kabel Koncentryczny

Cześć,
Efekt naskórkowości dotyczy żyły przewodnika a nie całego kabla czyli w
kablu koncentrycznym dotyczy wewnętrznej żyły miedzianej.
Model kabla koncentrycznego należy rozpatrywać jako układ o stałych
rozłożonych.
Dla uproszczenia | w obliczeniach inżynierskich podaje się impedancję
falową kabla (np. 75 omów TV, 50 omów dal kabla sieci komputerowej) Obwody
nadajnika/odbiornika oblicza się tak aby było dopasowanie do impedancji
falowej. Jeśli nie ma dopasowania | pojawiają się odbicia interferencje
itp. Sięgnij do dowolnego podręcznika elektrotechniki teoretycznej |
rozdział linie długie.
Wracając do efektu naskórkowości:
- przykładowo dla drutu miedzianego o średnicy 1mm rezystancja takiego drutu
rośnie z częstotliwością sygnału który chcemy przepchać przez drut| jest
taki parametr jak głębokość wnikania (znowu obliczenia inżynierskie)
i oblicza się go po to aby np. nie nawijać transformatorów w.cz. grubymi
przewodami bo to nie ma sensu (średnicę przewodu przyjmuje się 3xgłębokość
wnikania).
Literatura jak wyżej.
Jeśli chodzi o nośnik informacji to jest nim cały kabel | inaczej by się
robiło kable z dielektryka ! (No i są | światłowody)
Pozdrawiam.
Jan Niziołek
Cytat:
 Mam taki problem.
Jak wiadomo przy przewodzeniu prądu o częstotliwościach wysokich (chodzi
mi o telewizyjne) występuje tzw. efekt naskórkowości,
polegający na tym, że gęstość prądu rośnie w miarę oddalania się od osi
przewodnika kołowego.
W ten sposób tłumaczyłem sobie zawsze wzrost tłumienia kabla wraz z
częstotliwością prądu. Ostatnio natomiast gdzieś usłyszałem, że
w kablu koncentrycznym nośnikiem informacji nie jest gorąca żyła kabla
tylko dielektryk dzielący tą żyłę od oplotu czy też ekranu, a
informacja jest niesiona przez falę elektromagnetyczną wytwarzaną przez
przewodnik właśnie w tym dielektryku. Nie wiem jak się
do tego ustosunkować, bo sprawdzałem dane katalogowe różnych kabelków i
okazuje się, że tłumienie w zakresie w.cz. maleje im
większą średnicę ma kabelek i to pasuje do efektu naskórkowości. Tylko
nie wiem jak to pasuje do teorii, że informacja jest nioesiona
przez falę EM w dielektryku kabelka.
Byłbym wdzięczny za wyjaśnienie tego problemu.

Pozdrowionka
Przemysław Dębski



Kabel Koncentryczny


Cytat:Cześć,
Efekt naskórkowości dotyczy żyły przewodnika a nie całego kabla czyli w
kablu koncentrycznym dotyczy wewnętrznej żyły miedzianej.
Model kabla koncentrycznego należy rozpatrywać jako układ o stałych
rozłożonych.
Dla uproszczenia | w obliczeniach inżynierskich podaje się impedancję
falową kabla (np. 75 omów TV, 50 omów dal kabla sieci komputerowej) Obwody
nadajnika/odbiornika oblicza się tak aby było dopasowanie do impedancji
falowej. Jeśli nie ma dopasowania | pojawiają się odbicia interferencje
itp. Sięgnij do dowolnego podręcznika elektrotechniki teoretycznej |
rozdział linie długie.
Wracając do efektu naskórkowości:
- przykładowo dla drutu miedzianego o średnicy 1mm rezystancja takiego drutu
rośnie z częstotliwością sygnału który chcemy przepchać przez drut| jest
taki parametr jak głębokość wnikania (znowu obliczenia inżynierskie)
i oblicza się go po to aby np. nie nawijać transformatorów w.cz. grubymi
przewodami bo to nie ma sensu (średnicę przewodu przyjmuje się 3xgłębokość
wnikania).
Literatura jak wyżej.
Jeśli chodzi o nośnik informacji to jest nim cały kabel | inaczej by się
robiło kable z dielektryka ! (No i są | światłowody)
Pozdrawiam.
Jan Niziołek



O.K. Doskonale rozumiem na czym polega efekt naskórkowości. Wiem, że
mając drut zbudowany z jakiegoś przewodnika, jego rezystancja rośnie wraz
z częstotliwością płynącego przezeń prądu. Natomiast chodzi mi o fizyczne
zjawisko powstawania fali EM wewnątrz dielektryka który znajduje się
pomiędzy żyłą (niekoniecznie musi być miedziana) a ekranem. Otóż gdy
zwiększa się grubość żyły przewodzącej prąd, rezystancja maleje( dla w.cz.)
a więc maleje i tłumienność kabla. Natomiast Kabel koncentryczny ma
taką właśnie specyficzną budowę, że podobno nie tylko prąd jest w nim
nośnikiem informacji ale i fala EM powstająca między żyłą a ekranem.
Chodzi teraz jaki wpływ mają parametry dielektryka (jakościowe i ilościowe)
na właściwości tej fali, oraz jaki wpływ ma owa fala na tłumienność kabla.
Obawiam się, że tego nie ma w podręcznikach do elektrotechniki, one bowiem
traktują kabel koncentryczny w konteście matematycznego (różne wzory,
impedancje falowe itp) i elektrycznego (schematy zastępcze) opisu zasady
działania
takiego kabla. Natomiast mi bardziej zależy na opisie zjawisk fizycznych
zachodzących w układzie kabla koncentrycznego przez który płynie prąd w.cz.

Pozdrowionka
Przemysław Dębski

Kabel Koncentryczny

Cytat:
O.K. Doskonale rozumiem na czym polega efekt naskórkowości. Wiem, że
mając drut zbudowany z jakiegoś przewodnika, jego rezystancja rośnie wraz
z częstotliwością płynącego przezeń prądu. Natomiast chodzi mi o fizyczne
zjawisko powstawania fali EM wewnątrz dielektryka który znajduje się
pomiędzy żyłą (niekoniecznie musi być miedziana) a ekranem. Otóż gdy
zwiększa się grubość żyły przewodzącej prąd, rezystancja maleje( dla w.cz.)
a więc maleje i tłumienność kabla. Natomiast Kabel koncentryczny ma
taką właśnie specyficzną budowę, że podobno nie tylko prąd jest w nim
nośnikiem informacji ale i fala EM powstająca między żyłą a ekranem.



Ze efekty falowe graja role - to np predkosc sygnalu w takim kablu -
zalezy od przenikalnosci dielektrycznej koncentryka - tak samo jak
predkosc fali el-m w dielektryku [przenikalnosc magnetyczna jest
bliska 1, choc czasem stosuje sie wyzsze]. Zreszta nie tylko w
koncentryku - podobnie dzieje sie i w zwyklej parze przewodow,
i w skretce, i falowodach, i w linii Gobloa [i ole nie myle pisowni].
Nawet w zwyklej sieci energetycznej - tylko kraj mamy za maly zeby
sie takie efekty ujawnialy. Ale w USA czy ZSRR bywaly problemy,
5000km to juz linia dluga dla 50 czy 60Hz.

Cytat:Chodzi teraz jaki wpływ mają parametry dielektryka (jakościowe i ilościowe)
na właściwości tej fali, oraz jaki wpływ ma owa fala na tłumienność kabla.



Pogrzeb w katalogach kabli - rodzaj dielektryka tez ma wplyw na
tlumiennosc. Najlepsze to teflon i ... pianki - malo tworzywa, duzo
powietrza. Roznica potrafi byc spora, tym bardziej ze np 6dB roznicy
znaczy ze jeden kabel traci 4 razy wiecej niz drugi.
Ciekawy przyklad to moga byc skretki - dawniej byla to kat 3 [nadaje
sie do transmisji 10Mb/s, ale juz nie starcza na 100], teraz 5 [100 i
155Mb/s], czasem nawet 5+ czy 6 [znacznie wyzsze niz kat 5]  a wymiary
te same i miedz ta sama.

Cytat:Obawiam się, że tego nie ma w podręcznikach do elektrotechniki, one bowiem
traktują kabel koncentryczny w konteście matematycznego (różne wzory,
impedancje falowe itp) i elektrycznego (schematy zastępcze) opisu zasady
działania takiego kabla. Natomiast mi bardziej zależy na opisie zjawisk fizycznych
zachodzących w układzie kabla koncentrycznego przez który płynie prąd w.cz.



Powinienes znalezc w podrecznikach akademickich od "elektrycznosc i
magnetyzm", czy tez "pole elektro-magnetyczne". Uprzedzam ze bedzie
niestrawne - rozwiazywanie rownan fali w zadanych warunkach
brzegowych. Prostsze podejscie to potraktowanie kabla jako wiele
krotkich odcinkow, kazdy ze swoja indukcyjnoscia i pojemnoscia.

J.

terminator, w sumie OT

Cytat:W jednej ze scen, bohater uciekajac prze TX wlacza, z tego, co mi sie
zdaje,
jakis akcelerator. Oczywiscie TX, jako ze jest z metalu (co z tego, ze
plynnego;)), "przykleja" sie do niego, w domysle poprzez pole magnetyczne.
Czy mi sie tylko zdaje, czy nie powinna? Zdaje sie, ze w takich
akceleratorach pole mag. nie "wycieka" na zewnatrz.



Jesli przyspieszane w akceleratorze (cylkotronie) czastki maja ladunek to
akcelerator bedzie dzilal jak zwykly przewodnik czyli przyciagal
ferromagnetyki. I niema tu, o ile wiem,  chyba wielkiego wyboru : zelazo
albo nikiel. Trudno raczej o  ich cieklosc w normalnym cisnieniu i
temperaturze. W dodatku bez swiecenia przynajmniejn na czerwono. Mawet znane
stopy nie spelniaja warunkow pokazywanych w filmie. Ale moze jakas
mikromechnika przyszlosci zmieni moje poglady na ten problem.

Cytat:I drugie pytanie, czy
taki akcelerator zwie sie kolowym, czy liniowym, bo konstrukcja chyba taka
sama jak w liniowym, ale zamknieta. Znow za nazwa "kolowy" przemawia to,
ze
czastka wiele razy przebywa te sama droga. Niby szczegol, ale nie wiem jak
brzmi odpowiedz.



Ten na filmie jest chyba kolowy bo tor wyglada na zagiety i to o niewielkiej
srednicy,

Cytat:ps. Czy wszyscy, czy tylko ja, jak na ekranie (tj w filmie) sa wypisane
jakies wzory, od razu stara sie je zidentyfikowac (w "hypercube" sensowne
sa
chyba tylko r-nia Maxwella:))



W Terminator 1 byl to poprostu kod asambera procesora motorola 6502 (lub
6510 bo to prawie to samo) w T3 nie zwrocilem uwagi ale o ile znam zycie
bedzie to kod najnowszego sekstium intela :)))

Najbardziej niedowartościowana spółka??

----- Original Message -----

|
|
| No coz, bedziemy szukac :)
|  usilnie !!!!!!!!! :), skoro mamy tak madrego przewodnika i znawce :(
problemow
| zwiazanych z cenami notowanych spolek
| Chlopie, nie kompromituj sie ..
| Barbara
|
| ------------------------------------
|
| Czy juz wiesz kobiecinko co to sa i po co sa wskazniki C/Z i C/WK?
|

W tej formie to zwracaj sie do wlasnej mamusi lub dziewczyny.
CHAMSTWA NIGDY nie toleruje. Dla mniejest to orma obrazliwa. Forma "chlopie"
jest forma stosowana od dawna i nie oznacza chlopa panszyznianego nia rolnika
ani niczego podobnego..
jest lekko humorystyczna czy tez sarkastyczna.. ale tu musialbys sie takze
doksztalcic !!!!

a co do reszty.. to jescze duzo musisz sie nauczyc, szczegolnie w sprawie tych
wskaznikow
Barbara

| Jeszcze niedawno na fali sztucznie wywolanej spekulacji naiwniacy wyrywali
| sobie akcje BIOTON-u po 38 zl, mimo ze wskazniki dla tej spolki byly juz
| absurdalnie wysokie C/Z doszla do 250 a C/WK do 26.
| Oczywiscie gdzie tam by sie to liczylo, wazne, ze spolka oglosila pare
| komunikatow dotyczacych odleglej przyszlosci.
|
| Wczoraj natomiast ogromne podniecenie w szeregach amatorow szybkich zarobkow
| na "niedowartosciowanych" spolkach wywolala informacja dotyczaca posrednio
| spolki CAPITAL, ktora tez zajmuje sie glownie przepowiadaniem przyszlosci.
| Dzisiaj zostalo opublikowane, ze spolka eCard, ktorej CAPITAL jest udzialowcem
| bedzie miec spore straty w tym roku.
| Wczorajsza euforia spekulacyjnych zakupow na CAPITAL-u pekla jak banka
| mydlana. Piramidka finansowa dosc szybko ulegla zalamaniu.
| Znowu grupa naiwniakow zostala zrobiona w balona.
|
|
| Niech zyje spekulacja :-)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| --
| Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
|

internet taniej(post raczej nie zwiazany ze scena)

Cytat:| Lepsza zabawa jest z podpinaniem sie pod budki (ale to juz nie do
net'u) i
| dzwonienie po calej polsce i swiecie :)))
| linie... coz...  A na jaki sposob podpinales sie do budki???

Radzę z tym uważać. Rozumiem, że chodzi o brutalne wpięcie jakichś
krokodylków w linię telefoniczną. W większości central tpsa potrafi wykryć
zmianę rezystancji przewodnika (jaką spowoduje zdjęcie izolacji i wpięcie
dodatkowego przewodu) w ciągu kilkunastu sekund. W 90% przypadków oznacza
to
akcję jakichś phreakerów-amatorów, więc tpsa dobrze wie co w takiej
sytuacji
robić.



tylko nie amatorow !!! ;))
spox, ze centralki to wykrywaja :), ale nie wszystkie :).
poza tym dobrze jest sie zabezpieczyc unieruchamiajac jakies 10 innych
automatow w odleglosci 05.km, bo wtedy najpeirw przyjezdzaja do nich :)
BTW ja stosuje bardziej wyrafinowane metody: wylaczam niebieskiego, i wpinam
sie iglami :)
wtedy mysla, ze ktos nie odlozyl sluchawki :)), i czekaja, bo moze ktos ja
odlozy, i nie beda musieli jezdzic ??? BTW brygady lotne tepsy maja wolne od
soboty po polodniu do poniedzialku rano :)))

Cytat:

| Ja probowalem przekretow z kartami, ale nic z tego nie wyszlo.

A co konkretnie próbowałeś robić i dla czego nie wyszło?



no nie !
to jest grupa o demoscenie, a nie o phreaku :)
Zreszta, moja wina, bo to ja zaczelem dyskusje :)
Wszystkich zainteresowanych phreak'iem odsylam do kilku moich STARYCH postow
na pl.misc.telefonia (plz nie robcie spamu typu "jak dzwonic za darmo ?", bo
i tak wam nikt nie powie),
kilku faqs phreak'erskich i mojego (jeszcze nie skonczonego) zycie.faq,
gdzie opisze metody
podpinania sie, podrabiania miesiecznych kart tramwajowych etc.
Od razu zastrzegam, ze nie bede podsylal kazdemu z osobna, tylko jak
skoncze, to gdzies
poloze, i podam adres !!!

pozdr
ImpexuS

czasu mało, planów wiele

Czas drodzy przyjaciele, czas jest wrogiem. Zawsze zdaje się przeciekać
przez palce. Dni zamieniają się w noce, noc kończy się świtem, ten zaś staje
się  dniem i tak w kółko.

Niektórzy twierdzą o względności czasu, ja twierdzę o czasie, że jest
bezwzględnie limitowany. Limitowanie to dotyczy całego ludzkiego życia jako
takiego. Swoją drogą to niezwykle niesprawiedliwe, że człowiek zaczyna życie
nie pytany o zdanie i kończy je przeważnie nie z własnej woli, bezczelność.

Zostawmy jednak w spokoju szerszy sens filozoficzny czasu. Problem stanowi
czas jaki mi pozostał do końca wakacji. Ten czas determinuje moje działania,
a jego drastyczna ograniczoność przymusza do poszukiwań szybkich sposobów na
osiągnięcie  zamierzonych celów.

Do rzeczy. Jak już tu kiedyś wspominałem jestem skromnym konserwatorem
szkolnej sieci komputerowej. Pracujące w niej komputery podlegają hegemoni
Microsoftu i za sprawą (co twierdzę nie kryjąc dumy)  mojej ciężkiej pracy
sprawują się bez zarzutu służąc edukacji młodego pokolenia. Edukację tę
właśnie mając na sercu postanowiłem rozszerzyć nieco programowe wyposażenie
pracowni o Linux'a.   Linux to nie WIN NT czy nawet 98, to co wydaje się
łatwe w rezultacie jest trudne, to co na oko jest trudne okazuje się
niewykonalne.

I tu podam przykład: Jak wykonać operacje dodaj - usuń program?

Słyszałem, że Linux potrafi stać się serwerem takich usług jak WWW, ftp,
news, mail. Chciałbym z jednego komputera w mojej sieci zrobić taki serwer
aby w bezpieczny sposób móc uczyć gawiedź publikowania stron WWW,
korzystania z grup dyskusyjnych, zakładania kont poczty elektronicznej i tym
podobnych, słowem chcę aby Linux na jednym komputerze w sieci lokalnej
udawał Internet (pracownia nie jest podłączona do prawdziwego z powodów
..... wielu powodów).

Jest jeszcze SAMBA i jej usługi. Nie wiem czy twórcy Linuxa mieli na celu
maksymalne skomplikowanie konfiguracji system ale jeżeli tak to osiągnęli
100% sukces. Sama konfiguracja Samby na pierwszy rzut oka wydaje się łatwa.
Przeczytałem SMB-HOWTO i nawet zastosowałem szczegółowo podane tam
przykłady, efekt?: ZERO EFEKTU Windowsy nie widzą nic co należy do Linuxa.
Pomyślałem sobie: może coś nie tak z kartami, może trzeba jakoś specjalnie w
Linux'ie je zainstalować? Z głupia frant wykonałem Ping i ..... w porządku.

Jednym słowem moi drodzy szukam mistrza, nauczyciela, mentora, przewodnika,
guru, tego który mnie poprowadzi, człowieka który wie HOWTO i pomoże mi
przed pierwszym września wdrożyć nowe rozwiązania, potem będzie już za
późno.

Pozdrawiam
Adam

Y2K i USA

Cytat:

| Wiem. Ale co z tego, skoro to do nich sciagaja z calego swaita najlepsi
| ludzie i dla nich robia Noble i rozne wynalazki? Dla mnie jednak liczy sie
| efekt w postaci konkretnych osiagniec, a nie np. poziom wiedzy
przecietnego
| obywatela.

Po prostu oni potrafią płacic...

| To co pisalem:
| - spokoj od nieprzyjaciol zewnetrznych
| - wzgledna zamoznosc (w porownaniu z nami a nawet z EU)
| - pierwsze miejsce w swiecie pod wzgledem osiagniec nauki i techniki

| Uwazasz, ze to malo? W czym my jestesmy od nich lepsi? Wymien prosze -
| porownamy.

| Piotr

Niby jest tak jak piszesz. Po prostu jest to bogate i wpływowe państwo
uzurpujące sobie pierwsze miejsce na świecie.
Porównajmy np. Japończyków z Amerykanami. Oni nie trąbią wszędzie że są
najlepsi i mają może trochę skrajne zasady ale według mnie zdrowsze
podejście do życia. Zresztą co kraj to obyczaj. Ja jednak nie chciał bym być
Amerykaniniem

Pozdr. Ciebie Piotrze i grupę
Ardi



Jak swietnie sie sklada ze wspominasz o Japonczykach. Tak sie
przypadkowo sklada ze pracuje w przedsiebiorstwie nalezacym do
konglomeratu japonskiego. Mialem tez okazje osobiscie spedzic
kilkanscie dni w Tokyo i Nagaoce i przyjzec sie blizej ich pracy.
Zdaje sobie sprawe ze to o wiele za malo zeby zrozumiec ich mentalnosc
i podejscie do zycia. Wiem jednak jedno, napewno nie chcialbym tam
pracowac. Wiekszosc z nich, zwyklych ludzi spedza w pracy nawet wiecej
od slynnych z pracowitosci amerykanow. W firmie ktorej bylem nie bylo
mowy o wyjsciu po 8 godzinach pracy do domu. byli zdziwieni kiedy
wspomnialem im o standartowym amerykanskim urlopie ktory wynosi ok
dwoch tygodni.( tez krotko, prawda?)
Dla nich standartem jest 3 dniowy wyjazd na jakies pobliskie wysepki,
gdzie w przyspieszonym tepie pije sie cieplawa sake, smazy ( jesli ma
sie szczesie) na sloncu i udaje ze sie wypoczywa co w pewnym sensie
jest racja, jesli przecietny dzien pracy trwa 10 h, szesc dni w
tygodniu z kilkudniowa przerwa na nowy rok ktory w Japoni jest
wyjatkowo uroczyscie celebrowany. Nie, nie Boze Narodzenie bo tylko 2%
Japonczykow uczeszcza do kosciola. Styl pracy jest morderczy, kazdy
ruch jest szczegolowo wyliczony i wystudiowany. Dokladnie wiadomo ile
sekund potrzeba na przejcie z punktu A do B a ile czasu zajmie
odkrecenie jednej srobki. Tam nie ma czasu na "idle time". Dzien w
Japoni z reguly konczy sie ok 5-6 po poludniu. Wtedy mezczyzni
maszeruja na kolacje i przy karakoe uzupelnic poziom alkocholu we
krwi. Oczywiscie najczesciej jest to ich tradycyjny napoj sake.
Podawany uroczyscie na specjalnych drewnianych tackach, do tego
przekaska jest suszi , odmiana ich naszego kiszonego ogorka.
Nie nie zgadzam sie ze ICH podejscie do zycia jest zdrowsze od
morderczego kapitalizmu w stylu USA, ale napewno czulem sie tam
bezpieczniej inie mialem odruchu ogladania sie za siebie na ulicy co
czesto zdarza sie ludziom w duzych miastach amerykanskich. Gdzie
zblakany turysta bez dobrego przewodnika znajacego "okolice" moze w
najlepszym przypadku stracic tylko portfel i zdobyc tych kilka siwakow
na glowie. Well- my zyjac tutaj wiemy juz gdzie nie powinno sie isc
lub lepiej pojechac bo samochod tutaj jest niezbednym narzedziem na
zarobienie na chleb, tak ze samochodu nie maja tylko nowi emigranci,
bezdomni, kalecy lub nienormalni. My emigranci z polski wiemy jednak
jak zyja ludzie w europie i to nas rozni od zwyklego amerykanina. Ten
znajac tylko swoje miasto, ewentualnie Hawaje lub Cancun lub Floryde,
czuje sie dobrze w swoim beznadziejnym zyciu wypelnionym zwykle
standartowa rutyna w ktorej coniedzielna wyprawa do kosciola jest
ukoronowaniem ciezkiego tygodnia pracy.
Jesli chodzi o wynagrodzenie to inna sprawa, mam taki artykol oparty
na konkretnych badaniach statystycznych z ktorego wynika ze w regionie
w ktorym obecnie zamieszkuje zarobek rodziny 4 osobowej powinien
wynosic ok 44 tys dolarow rocznie zeby ta rodzina miala pieniadze na
zycie. Mozna w to nie wirzyc mieszkajac w Polsce ale ja bedec tutaj
wiem ze to prawda....
Kilka dni temu w Los Angeles Times ukazal sie ciekawy artykol na temat
nierownosci w dochodach w stanie kalifornia, roznice i przepasc jaka
powstala miedzy tymi co maja klopot typu czy w tym roku pojada do
Brazylii na karnawal lub do Kenii na safari a tymi co maja klopot czy
wybrac miedzy kupnem ubespieczenia dla dziecka a czy w koncu kupic
lepszy samochod od tego 12 letniego.
Jesli ktos jest zainteresowany a zna angielski, prosze zobaczyc moj
nastepny posting.
klania sie piotr w....................................